Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 265 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Na poprawę humoru:)

poniedziałek, 25 lutego 2013 17:05

buuuu:) gupawka


Podziel się
oceń
1
3

komentarze (11) | dodaj komentarz

Opis rasy - Golden Retriver

środa, 29 sierpnia 2012 10:46

GOLDEN RETRIEVER
 

Historia rasy i przeznaczenie
Powstanie retrieverów, które tylko częściowo było zaplanowaną pracą  hodowlaną, a częściowo przypadkiem w działaniach brytyjskich kynologów, dało  początki rasie Golden Retriever. Nazwa „retriever” pochodzi od angielskiego „to  retrieve” – przynieść odszukać. Historia mówi, że złoty retriever jest dziełem  hodowlanym lorda Tweedmoutha, który to w latach 1868-1890 krzyżował  nowofundlanda z flat coated retrieverem, seterem irlandzkim, irish water  spanielem, bloodhoundem, czarnym labradorem oraz nieistniejącym już tweed water  spanielem. Celem hodowlanym było otrzymanie aportera o idealnej złotej sierści.  Charakterystyczne cechy retrievera, jako psa użytkowego, to wrodzone,  instynktowne odszukanie i przyniesienie do przewodnika martwej lub żywej  zwierzyny oraz marking (umiejętność zapamiętania miejsc upadku strzelonego  ptactwa, szybkie jej odnalezienie i przyniesienie przewodnikowi).


Dziś Golden Retriever, choć wciąż zbyt mało ceniony w polskich kręgach  myśliwskich, znakomicie sprawdza się zarówno jako aporter, tropowiec jak i  płochacz. Jego pierwotne przeznaczenie zostało znacznie rozszerzone. Jest to  pies silny, odporny na chłód, wytrzymały, znakomicie pływający i aportujący.  Dzisiejszy złoty retriever to także pies przewodnik, pies asystent oraz pies  terapeuta. Te wysoko cenione role społeczne zawdzięcza swojej zrównoważonej  psychice, pełnej uwielbienia dla człowieka miłości, cierpliwości oraz chęci do  pracy. Nierzadko możemy zobaczyć goldeny na zawodach PT, Obiedience, w drużynach  Agility i innych sportowych konkurencjach, mimo że ich sylwetka nie przypomina  tak zwinnych i gibkich psów jak choćby owczarek australijski (aussie).

GOLDEN RETRIEVER
 
Nie zapominajmy jednak, że nie ma psich omnibusów, nie każdy retriever będzie  dobrym tropowcem, lub psem terapeutą, to od nas, od naszego świadomego wyboru  psa, jego szkolenia i wrodzonych predyspozycji zależy to w jakiej aktywności  nasz pupil będzie czuł się najlepiej. To co jest najważniejsze to aby nie  zapominać, że jest to rasa myśliwska, która potrzebuje aktywności, porządnej  dawki ruchu, współpracy z człowiekiem i odwzajemnienia ogromnej psiej miłości.  Dlatego moi drodzy przyszli nabywcy - wyobraźmy sobie zatem, że w naszym domu  pojawia się „dziecko”, które przejawia talent w określonych dziedzinach, a  naszym zadaniem jest jego rozwój i zapewnienie takiej aktywności, która nie  będzie negatywnie rzutować na jego zdrowie i przyniesie poczucie spełnienia.

Rosnąca ostatnio dominacja rasy na rynku europejskim przyczyniła się do  negatywnego aspektu popularyzacji rasy, co odzwierciedla się w masowych  psudohodowlach oraz w dużej ilości psów w typie tej rasy. Jest to zjawisko  destrukcyjne dla jakości rasy a także niebezpieczne pod względem zdrowotnym dla  psów. Również ich psychika i zachowanie, w stosunku do nieświadomych swych  kroków właścicieli, może być źródłem wielu kłopotów.

GOLDEN RETRIEVER GOLDEN RETRIEVER

GOLDEN RETRIEVER
 
 

Charakter
Prawidłowy profil charakterologiczny psa to część wzorca rasy. Jeżeli chcemy  aby nasz golden był łagodnym, ufnym, towarzyskim, wrażliwym i chętnym do pracy  psem, musimy znaleźć takiego hodowcę, który dobierając skojarzenia nie będzie  kierował się jedynie eksterierem lecz także psychiką obojga rodziców. Sygnały  jakie dostarczają nam media, o agresywnym goldenie, o psie który atakuje „bez  powodu” mogą mieć różne przyczyny. Mogą być skutkiem niepoważnego podejścia  właścicieli psów, którzy kupując goldena wyobrażają sobie, że wystarczy że pies  „jest”, a wychowa się sam, bo przecież to taki łagodny i dobry pies rodzinny.  Może być to również efektem błędów hodowlanych czyli przekazywania niepożądanych  cech psychicznych.


Golden Retriever, mimo że jest psem o serdecznym i sympatycznym usposobieniu w  stosunku to ludzi i zwierząt, wymaga szkolenia, uwagi i poświecenia mu dużej  ilości czasu. Wiąże się to z wymaganiami jakie ma każde podstawowe wyszkolenie  psa – cierpliwość i konsekwencja. Wybierając szkołę lub instruktora szkoleń psa,  należy kierować się przede wszystkim wyborem metod opierających się na  pozytywnych wzmocnieniach. Wszelkie inne siłowe techniki i metody mogą z dużym  prawdopodobieństwem odbić się negatywnie na naszym psie, hamując i dusząc w nim  drzemiący potencjał - przyjazny charakter i chęć do pracy. Przy całej swej  radości jaką emanuje nasz pupil nie wolno zapominać, że często w parze z nią  idzie beztroska i duży pęd do zabaw. W oczach „świeżego” właściciela pierwsze  szkolenie i wychowanie pupila może wyglądać na proces żmudny, trudny i pełen  frustracji. Wystarczy jednak mieć świadomość takiej a nie innej natury goldena  aby łatwiej było przebrnąć przez początkowe trudy nauki.

Golden w kontaktach z dziećmi wykazuje ogrom cierpliwości, idealnie sprawdza się  jako pies rodzinny, pod warunkiem, że jest członkiem naszej rodziny a nie  maskotką. Wiele osób sądzi, że kupno psa tej rasy rozwiąże ich problemy.  Rodzinny pies zajmie się dziećmi, będzie zawsze idealnym towarzyszem zabaw,  zawsze pod ręką i gotowy na wszystko. Niestety tak nie jest.
To, że określamy goldena jako psa rodzinnego nie oznacza, że jest on taką dobrą  i cierpliwą „nianią do dzieci”. To żywe stworzenie, które może mieć lepsze i  gorsze dni. Jego cierpliwość nie daje przyzwolenia na zarzucanie go obowiązkami  zajmowania się dziećmi i całodziennymi zabawami. Owszem, Golden Retriever to  cudowny kompan zabaw, ale dajmy mu czasem odpocząć. Zapewnijmy mu chwile  spokojnego snu, pozwólmy odetchnąć w ciszy.
 
 
GOLDEN RETRIEVER GOLDEN RETRIEVER
 Wygląd

Golden to pies o harmonijnej i silnej budowie. Ekspresyjna głowa, z wyraźnie  zaznaczonym stopem i ciemne, szeroko rozstawione oczy składają się na  niepowtarzalny efekt wizerunku radosnego i inteligentnego psa. Uszy średniej  wielkości, osadzone na poziomie oczu. Prosty grzbiet, głęboka klatka piersiowa z  widocznym przedpiersiem. Proste kończyny o mocnej kości. Ogon osadzony i noszony  z linią grzbietu, sięgający stawu skokowego, i z obfitym piórem. Chód  dynamiczny. Sierść powinna być gęsta z podszerstkiem, prosta lub falista.  Umaszczenie złote lub kremowe. Należy w tym miejscu wspomnieć ,że istnieją  istotne różnice między dwoma typami goldenów - amerykańskim i angielskim  (popularnym w Europie). Jest to temat na osobny artykuł.


Więcej szczegółów we wzorcu.

GOLDEN RETRIEVER GOLDEN RETRIEVER
 
 
 
Zdrowie
Golden Retriever, tak jak i inne rasy, ma predyspozycje do pewnych chorób.  Na co powinniśmy zwrócić uwagę i jakie badania (w tym obowiązkowe) należy mieć  na uwadze:


stawy biodrowe i łokciowe - najczęściej wspominana jest dysplazja,  która oprócz odmiany nabytej może być przekazywania genetycznie, przez chorych  rodziców. Duża popularyzacja rasy wymusiła potrzebę obowiązku wykonywania  prześwietleń stawów biodrowych oraz łokciowych opiniowanych przez specjalistów.  Ostateczna ocena umieszczana jest w rodowodzie psa. Takie działania mają za  zadanie zmniejszenia populacji psów chorych oraz niedopuszczanie do rozrodu  osobników z anomaliami stawów;

serce – czyli badanie sprawdzające brak anomalii w badaniu  kardiologicznym;

oczy
- badanie okulistyczne oczu ma za zadanie wykluczenie wad  dziedzicznych: PRA (postępujący zanik siatkówki), katarakty, wady powiek (entropium),  dystrofii rogówki.


Inne choroby wymieniane w literaturze to:

układ krążenia: zwężenie aorty, dysplazja zastawki trójdzielnej  (wrodzona), kardiomiopatia przy dystrofii mięśniowej Duchenne’a sprzężona z  płcią (rzadka), płyn w worku osierdziowym (nabyta), dysplazja zastawki mitralnej  (wrodzona);

choroby skóry: ropne pourazowe zapalenie mieszków włosowych,  migracja kłosów traw, atopia (prawdopodobna predyspozycja u samic),  nadwrażliwość pokarmowa, depigmentacja nosa, hipopigmentacja połączeń  skórno-śluzówkowych, młodzieńcze zapalenie głębokie skóry, guzy skóry  (nowotwory);

choroby endokrynne: niedoczynność tarczycy (predyspozycja rasowa),  nowotwór tarczycy, insulinoma (występowanie częste w średnim wieku);

choroby układu pokarmowego: nowotwory jamy ustanej i gardła  (predyspozycja rasowa), wtórny przełyk olbrzymi (predyspozycja rasowa), wrodzone  zespolenie wrotno-systemowe (predyspozycja rasowa w USA);

choroby mięśni i szkieletu: dystrofia mięśniowa, miastenia,  dysplazja łokcia, dysplazja stawu łokciowego, osteochondroza stępu, dysplazja  skroniowo-żuchowowa (wrodzona);

choroby nowotworowe: guz komórek tucznych, guz gruczołów potowych,  tricheopithelioma, czerniak, naczyniak skóry, naczyniakomięśniak skóry (rzadki),  włókniak, chłonniak nieepiteliotropowy, guz jamy nosowej, nowotwór tarczycy,  insulinomia, pierwotn guz mózgu, chłoniakomięśniak, włókniatkomięśniak;

choroby neurologiczne: padaczka, hipomielinizacja o.u.n, nabyta  miastenia;

choroby oka: entropin, podwójny rząd rzęs, apelacja punktu  łzowego, owrzodzenie rogówki oporne na leczenie, dystrofia rogówki, jaska  pierwotna, torbiele tęczówki, brawnikowe zapalenie błony naczyniowej, zaćma  wrodzona i nabyta, wieloogniskowa dysplazja rogówki, uogólniony postępujący  zanik siatkówki, centralny postępujący zanik siatkówki (CPRA) lub dystrofia  barwnikowego nabłotna siatkówki (RPED), rzekomy obrzęk tarczy nerwy wzrokowego;

choroby układu moczowego: rodzinne choroby nerek, ekotopowe  moczowody, kamica krzemieniowa;

choroby układu rozrodczego: wrodzone zwężenie napletka (wyst.  rodzinne );

choroby układu oddechowego: porażenie krtani (idiopatyczne).

Oczywiście wymienienie tych chorób nie oznacza, że nasz pies je posiada. Jest  to doskonały przykład na to, że duża populacja rasy daje możliwość przebadania  wielu osobników a co za tym idzie rozwój diagnostyki, profilaktyki i leczenia.


Pielęgnacja
Golden Retriever jest psem łatwym w pielęgnacji. Wymaga on dbałości o szatę  czyli częstego szczotkowania i trymowania w celu usunięcia niepotrzebnej ilości  podszerstka. Należy zwracać uwagę na higienę uszu oraz jamy ustnej. Powinniśmy  sprawdzać oczy - czy nie ma w nich wydzieliny. Również istotna jest dbałość o  długość paznokci. Zbyt długie, przy braku możliwości naturalnego starcia, mogą  spowodować deformację palców. Wszelkie, budzące zaniepokojenie, objawy w zdrowiu  psa należy zgłaszać do weterynarza.


GOLDEN RETRIEVER
 
 
Temperament i usposobienie

Golden to pies łagodny, zrównoważony, czuły, towarzyski. To przyjaciel całej  rodziny, bardzo ufny i wrażliwy. Ma dobrze rozwinięte poczucie lojalności,  cierpliwy do dzieci i osób starszych. Jest życzliwy dla ludzi i zwierząt.



Podziel się
oceń
2
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Stop pies nie maskotka!!!

wtorek, 28 sierpnia 2012 11:50

Poczytaj zanim kupisz psa!

Dzieci niejednokrotnie otrzymują w prezencie żywe zwierzęta. Bardzo często są  to psy, szczeniaki. Taki żywy prezent nie zawsze cieszy dłużej, niż pierwsze  zachwyty nad rozkoszną przytulanką.

Zwierzę nie jest rzeczą. Więc zastanów się nad wyborem, nim  trafi ono na ulicę lub do schroniska !!!

Są miesiące, kiedy dzieci częściej niż zwykle dostają prezenty. Do  takich miesięcy zalicza się również maj - okres wielu uroczystości, w tym  związanych z pierwszą komunią. Zdarza się i tak, iż tą niespodzianką jest mały,  śliczny piesek. Kuleczka do przytulania jest wielką frajdą dla dzieci. Na  początku bardzo cieszy, lecz zdarza się niestety, iż piesek, zamiast  radością, staje się z czasem balastem i ciężarem. Z małej, śmiesznej  kuleczki wyrasta dorosłe zwierzę, które nie zawsze przypada do gustu  obdarowanemu. Dzieci odkrywają, iż miła przytulanka, która na początku sprawiała  tyle radości, dostarcza również ciągłych obowiązków. Okazuje się, że piesek to  nie rozkoszna zabawka, którą można odstawić po zakończeniu zabawy na półkę.  Wymaga poświęcenia mu wiele czasu i systematycznej pracy. Karmienie kilka razy  dziennie, sprzątanie, pielęgnacja, wizyty weterynaryjne, wychodzenie na spacery  po kilka albo i kilkanaście razy na dobę, szczególnie w początkowym okresie  życia zwierzęcia, nie każdemu się podoba. Obowiązki mogą uczyć odpowiedzialności  za nowego, zwierzęcego, członka rodziny. Niemniej są przypadki, kiedy pies po  prostu zaczyna poważnie przeszkadzać, a rodzice nie podchodzą do problemu  wystarczająco poważnie, by wspólnie ze swym dzieckiem wywiązywać się z tych  obowiązków i uczyć je odpowiedzialności.

Wtedy dochodzi do tego, iż przemiły, ślicznie merdający ogonkiem piesek staje  się niechciany w domu. Trafia do schroniska, na ulicę, oddawany jest  znajomym. Dziecko nieraz wprost mówi, że znudziło się nową żywą zabawką i już  jej nie chce. Zdarza się, iż rodzice rozwiązują problem wywożąc psa na wieś.  Resztę swojego życia spędzi na krótkim łańcuchu. Kiedyś tak uwielbiany, teraz  przeżywa potworny dramat psychiczny. Obroża, jaka zostaje mu nałożona i  przytwierdzona do łańcucha, będzie z nim do końca jego smutnego życia. Osobiście  znam przypadki, kiedy do łańcucha został przytwierdzony młody pies i nikt nie  zadał sobie trudu, aby zmieniać obrożę wraz z jego dorastaniem. Obroża  wrasta w ciało i po latach (znam przypadek, kiedy pies stał na łańcuchu z  wrośniętą obrożą przez 14 lat !!!) nikt nawet nie myśli, aby przynieść ulgę  zwierzęciu. Są też znane przypadki, gdy nasz "żywy prezent" jest wyrzucany z  samochodu lub przywiązywany do drzewa w lesie, aby nie mógł pobiec za swoim  panem. Zwierzę kona w męczarniach, z głodu i pragnienia, przez wiele dni.

Właśnie dlatego nie róbmy nigdy prezentów w postaci żywych zwierząt.  Posiadanie nowego zwierzęcia powinno być przemyślaną i staranną decyzją całej  rodziny. Żywe zwierzę to ogromna odpowiedzialność. Przemyślmy, czy na pewno  będziemy w stanie ponosić koszty utrzymania i opieki weterynaryjnej. Najważniejsze jednak pytanie to czy my będziemy zawsze zadowoleni z posiadania  psa i czy pies będzie miał zapewnione odpowiednie warunki i będzie się czuł z  nami szczęśliwy?

Schroniska dla zwierząt pełne są niechcianych psów, z których niejeden był  prezentem. Wszystkich, którzy zamierzają podarować bliskim prezent w postaci  zwierzęcia, prosimy: przemyślcie swoją decyzję! Życie na łańcuchu to zwykła  zbrodnia – tak powiedziałby nie jeden pies.


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Pies w ogrodzie

wtorek, 28 sierpnia 2012 11:41

Od rana nie miałam co robić więc napisałam to:  

Dla psów ważne jest przede wszystkim towarzystwo człowieka, niezależnie od  tego gdzie mieszka.
Dlatego czworonożnego przyjaciela mogą mieć zarówno mieszkańcy bloków oraz  kamienic, jak i domów z ogrodem. Tak jednak jak ludzie wolą na ogół własną  posesję, tak również i psu przyjemniej się żyje, gdy może domu popilnować,  biegając po ogrodzie.

Stróż na wolności
Rzecz w tym, by nie robił przy tym szkód, co jest nieuchronne, jeśli psa nie  nauczy się korzystania z ogrodu. Na dużej posesji można odgrodzić część  powierzchni, na której pies będzie swobodnie biegał. Trzeba sobie jednak zdawać  sprawę z tego, że jeśli pies ma być stróżem domostwa, to w zamknięciu nie będzie  mógł dobrze pełnić swojej roli.

Psia toaleta
Naukę przebywania w ogrodzie najlepiej zacząć od szczeniaka. Gdy uczymy go, że w  domu nie należy załatwiać potrzeb fizjologicznych, wyznaczmy mu w tym celu  miejsce w ogrodzie. Na psią toaletę można wybrać odległe od domu miejsce, na  przykład pod starym dużym drzewem liściastym, któremu psie odchody nie  zaszkodzą. Jeśli zawsze będziemy go tam zaprowadzać na siusiu, przyzwyczai się i  zacznie sam to miejsce odwiedzać.

Psiaki lubią kopać, ryć
Nie tylko potrzeby fizjologiczne są powodem tego, że zwierzak może narobić w  ogrodzie szkód. Zwłaszcza młode psiaki lubią kopać, ryć, rozgrzebywać. Trudno od  nich wymagać, żeby grzecznie chodziły po ścieżkach i dlatego właściciel ogrodu  musi zabezpieczyć rośliny (zwłaszcza młode) przed zniszczeniem. Służą do tego  plastikowe płotki, które można kupić w hipermarketach lub sklepach ogrodniczych.

Przychodzi starość
Gdy pies się starzeje, lubi wylegiwać się na trawce, przy czym powinien mieć  widok na furtkę, bo wtedy będzie się lepiej czuł w roli stróża. I zawsze w  pobliżu powinien mieć miskę z wodą. Poza dniami upalnymi, starego psa nie należy  na dłużej zostawiać w ogrodzie (z zapewnionym cieniem), bo dłuższe polegiwanie  na zimnej ziemi lub betonie nie będzie mu dobrze służyć.


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Opis rasy - Mops

poniedziałek, 27 sierpnia 2012 19:21

Dziwna rasa, która przez wieki towarzyszy człowiekowi w prawie niezmienionej  formie. Już sam ten fakt zasługuje na uwagę. Pamiętajmy, że zarówno współcześni,  jak i dawni hodowcy kształtowali psy według własnych upodobań, oraz biorąc pod  uwagę aktualną modę. Jeżeli więc jakaś rasa przetrwała w prawie nie zmienionej  formie przez wieki, zachowując swoje charakterystyczne cechy, to już ten fakt  świadczy o jej niezwykłości.

Dane ogólne
Długość życia: 10-15 lat
Pies wzrost: -
Pies waga: 6,3 - 8,1kg
Suka wzrost: -
Suka waga: 6,3 - 8,1kg

   

RYS HISTORYCZNY

W historii mopsa można zaleźć różne hipotezy
pochodzenia jego przodków. Najbardziej wiarygodna (wg. Veldhuisa) jest teoria
mówiąca o przybyciu mopsa z Chin szlakiem jedwabnym.

UŻYTKOWOŚĆ

Mops jest typowym psem do towarzystwa.



ZACHOWANIE I CHARAKTER

Pies ten jest kontaktowy i towarzyski, więc nie
znosi najlepiej długotrwałej samotności. Wykazuje dość znaczny stopień
posłuszeństwa i szybko przystosowuje się do życia w rodzinie.
Mops to pies prostolinijny, zgodny, bardzo towarzyski, dobrze  zachowujący się w domu, wrażliwy. Ma dobrze rozwinięte "poczucie humoru", jest  niesamowicie uczuciowy i inteligentny. Nikt nie przejdzie koło tego dziwnie  wyglądającego psa obojętnie. Mops wzbudza skrajne emocje. Albo ktoś się zakocha  w nim od pierwszej chwili, albo nie może patrzeć na takie stworzonko. Mopsy żyją  w zgodzie z innymi psami i zwierzętami domowymi. W kontaktach z dziećmi i gośćmi  zachowują się bez zarzutu. Nie wolno zapominać, że wymagają, by poświęcać im  wiele uwagi, i stają się zazdrosne, jeśli ich właściciel zajmuje się czym innym.  Nie należy do grupy psów tzw. " pies jednego pana " , mops kocha całą rodzinę  jednakowo.

Mówi się o nim "multi in parvo" czyli dużo w małym. A dużo jest wszystkiego:  zawsze dobrego humoru, miłości do rodziny, wrażliwości, łagodności, przywiązania  i oddania rodzinie, no i oczywiście dużo "ciała" (a jak mówi powiedzenie"  kochanego ciała nigdy nie za wiele" ).
 
 
 
 
 
Przeznaczenie mopsów: nie mają żadnego konkretnego przeznaczenia. Nie są psami  pasterskimi, stróżującymi czy obrończymi. Czemu więc służą ? Wydaje się, że ich  zadaniem jest sprawianie ludziom radości przez sam fakt swego istnienia.  Przyjaźń ta musi być dwustronna.
 
 

SZATA I UMASZCZENIE

Najczęściej spotykane umaszczenie to piaskowe z
czarną maską, ale dopuszczalne jest także płowe, czarne i srebrzyste.

Mops
Idealna głowa mopsa 



ZDROWIE I PIELĘGNACJA

Jest dobrze przystosowany do życia w małym
mieszkaniu, nie wymaga całogodzinnych spacerów na wolnym powietrzu. Ze względu
na zredukowaną kufę spotyka się u tej rasy problemy z oddychaniem oraz z gałkami
ocznymi (za bardzo wystającymi z czaszki).Ruch: uwielbiają baraszkowanie i zabawę na powietrzu podczas ładnej pogody. W  upały nie wolno ich zostawiać na słońcu ! (w żadnym wypadku w zamkniętym  samochodzie! ). Muszą mieć zapewnione chłodne, zacienione miejsce oraz cały czas  dostęp do wody


CIEKAWOSTKI

W XVIII wieku jedno z towarzystw, należących do
loży masońskich założyło zakon na ziemiach niemieckich, którego symbolem stał
się mops. Pies ten był postrzegany, przez członków tego stowarzyszenia, jako
uosobienie zaufania i wierności. W 1745 roku oficjalnie powstał w Norymberdze
Zakon Mopsów, do którego najczęściej należeli ewangeliccy szlachcice.

Inne cenne wiadomości:

Wychowanie: szkolenie należy prowadzić bardzo łagodnie. Mopsy są wrażliwe na ton  głosu. Ostre karanie jest zupełnie niepotrzebne, może przynieść wręcz odwrotny  skutek.

Ruch: uwielbiają baraszkowanie i zabawę na powietrzu podczas ładnej pogody. W  upały nie wolno ich zostawiać na słońcu ! (w żadnym wypadku w zamkniętym  samochodzie! ). Muszą mieć zapewnione chłodne, zacienione miejsce oraz cały czas  dostęp do wody.

Ceni sobie wygody i komfort, do odpoczynku wybiera miejsca, z których może  obserwować okolicę. Podczas snu wydaje przeróżne dźwięki , są osobniki które  potrafią dość głośno chrapać, dlatego jeśli chcemy dzielić z nim sypialnię,  musimy się do tego przyzwyczaić. Charakterystyczny, dosyć głośny oddech mopsa  nie musi świadczyć o jego kłopotach zdrowotnych.

Psa tej rasy uważa się za doskonałego przyjaciela dzieci. Jest łagodny,  cierpliwy, tolerancyjny i zawsze chętny do zabawy. Wbrew pozorom ma żywe i  energiczne usposobienie. Ciekawski i wszędobylski, uwielbia gości. Jest  całkowicie pozbawiony agresji w stosunku do ludzi i zwierząt.

Mops jest budowy mocnej, silnej ,o sylwetce wpisanej w kwadrat.

  


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Może mi puscicie e-maila z opisem waszego spacerku?

poniedziałek, 27 sierpnia 2012 12:06

Z moim skarbem na spacerku ale była zabawa i jeszcze byłam z kumpelą:)

A wy może opiszenie mi wasz spacerek zrobię z tego fajną note pamiętajcie wasz a nie zmyślony czym fajniej opiszecie mi na e-maila tym większe szanse na opuublikowanie waszego spacerku .Dozwolone foty:) ---> asiula9852@wp.pl

Aśka


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Mój pies

niedziela, 26 sierpnia 2012 16:32

Hej! Wiem jakiś czas nie pisałam ale jak zauważyliście obrazek wyżej pewnie coś podejrzewacie.... To jest Mój pies Ben rasy shih-tzu będę wam pisać o nim na bierząco:) Jest on trzy letnim psem to znaczy jeszcze dwu bo 15 września obchodzimy jego urodzinki!!! Jest on psem przyjaznym i zabawnum ,nie lubi być sam kiedy widzi że jestem smutna zaraz mnie prubuje rozbawić:) Jest cudowny coś jeszcze chcecie wiedzieć piszcie:)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

No trochę z wami pogadać chcę:)

czwartek, 23 sierpnia 2012 15:35

Hej mam dylemat czy czyta ktoś ktokolwiek mojego bloga myślę o jego przeniesieniu bo na wp mało ludzi może ktoś wie gdzie masa blogów o psach które są aktywne piszcie do mnie jak i co mam zmienić zrobię to mam nadzieję że ten blog mojego autorstwa nie jest nudny mi się on nudzi bo nikt nic nie piszę martfię się tym:( piszcie na ------> asiula9852@wp.pl napewno odpiszę :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Zastanawiałeś/jałaś się kiedyś jak słowo pies jest po języku.......?

czwartek, 23 sierpnia 2012 15:27

Polski - Pies

Angielski - Dog

Niemiecki - Der Hund

Francuski - Le Chien

Hiszpański - Perro

Rosyjski - Sobaca

Czeski - Pes

Ukraiński - Cobaka

Portugalski - Cachorro

Włoski - Cane

Chiński - Quan

Japoński - Inu

Holenderski - Hond

Łaciński - Canis

Hebrajski - Kelew

Bułgarski - Kyze

Turecki - Köpek

Grecki - Kyon

Arabski - Khelb

Grenlandzki - Qimmeq

Islandzki - Hundur 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Zabawy z psem

środa, 22 sierpnia 2012 15:44

Każdy pies,
niezależnie od rozmiaru, rasy i ilości energii powinien się często bawić. Psia
rozrywka umacnia więzi z właścicielem, poprawia kondycję i zapełnia wolny czas!  

• BIEGI – To
najprostsza forma rozrywki, może nie tak bardzo ciekawa dla właściciela, ale za
to wesoła i szalona dla psa. Zabierz go na rozległy, pusty teren, np. do parku,
na łąkę, albo na trawę, jeśli masz duże podwórko. Aby zachęcić psa do biegania,
sam po prostu zacznij biegać i go wołać, albo biegaj z przynętą (patykiem,
zabawką). Gdy pies się rozkręci, możesz urządzić „wyścigi”. Gdy wystartujesz,
pies będzie biegł za tobą, aż w końcu dorówna ci szybkością. Kto wie, może on
pierwszy dobiegnie do mety?

 

APORTOWANIE – Żeby nauczyć psa posłuszeństwa w
przynoszeniu rzuconego patyka, potrzeba trochę czasu, ale przyniesie to
niespodziewane efekty i radość pana i jego psa. Gdy pies nie jest do końca
nauczony przynieść rzucony przedmiot, pobawcie się w łapanego. Rzuć w dal patyk,
zabawkę, lub frisbee (plastikowa zabawka dla psa w kształcie płyty), a pies w
mig zdobędzie chęć do łapania!

 

• DOMOWY
CYRK – Pies jako akrobata to śmieszny widok! Przygotuj na podwórku
cyrkowe rekwizyty, czyli koło hula-hop, kiełbaski, gumowe zabawki (dostępne w
sklepie zoologicznym) i zacznij pokaz! Trzymaj koło hula-hop, a w drugiej ręce
kiełbaskę w takiej pozycji, dzięki której zachęcisz psa do przeskoczenia przez
koło. Gdy „akrobata” dobrze wykona polecenie, pozwalasz mu złapać mięsną
nagrodę. Innym cyrkowym pokazem może być także występ „Hop!”. Każesz swojemu psu
usiąść, trzymasz wysoko nad jego głową zabawkę lub kiełbasę i mówisz „Hop!”.
Pies ma wyskoczyć tak wysoko, aby ją złapać.

 

• KRAINA
ZABAWEK – Psa cieszą też różne gadżety kupione w sklepie zoologicznym.
Zwykle na opakowaniu lub metce napisane jest „Zabawka dla psa”. Spytaj
sprzedawcę o radę w zakupie tej zabawki. Takie zabawki dla swoich psów mogą z
łatwością kupić nawet dzieci! Polecam gumowe zwierzątka, które wydają pisk przy
naciśnięciu (rozbawi to nawet dorosłe psy), sznury do gryzienia i inne.
Przygotuj także kącik dla pieska. Będzie tam leżał kocyk i jego „skarby”, które
często możesz wynosić także na dwór.

Wasza Asiula:)

 




 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Kąpiemy psa… jak to zrobić, żeby pies nie wykąpał nas

piątek, 17 sierpnia 2012 13:17

Kąpiel psa to zabieg, który wielu właścicielom spędza sen z powiek. Nie wiedzą jak często kąpać, w jakiej wodzie, jakimi środkami. Dodatkowym problemem może być niechęć psa do mycia czy po prostu strach. Postaram się udzielić Wam paru wskazówek, które mam nadzieję ułatwią przeprowadzenie tego zabiegu pielęgnacyjnego, który jest niezwykle istotny dla wyglądu i zdrowotności naszego milusińskiego.

   Kiedy można zacząć kąpać psa? Wielu weterynarzy uważa, że pies powinien mieć minimum pół roku, kiedy odbędzie się pierwsza poważna kąpiel. Wtedy to organizm ma już nieco lepiej wykształcony układ odpornościowy, skóra i sierść nie są już tak bardzo delikatne i wrażliwe. Jeśli stan sierści tego nie wymaga, to ten termin możemy nieco przesunąć do np. 9 miesiąca. Nie należy też tego zbytnio odwlekać, gdyż im pies starszy tym gorzej znosi takie różne nowinki. Zazwyczaj jest jednak tak, że ciekawe świata szczeniaki już wcześniej kwalifikują się do „prania". Co wtedy robimy? Najlepiej, jeśli uda nam się umyć tylko zabrudzone fragmenty sierści. Jeśli jednak pies jest naprawdę brudny to myjemy go w czystej wodzie, bez żadnych dodatków. Specjalnych środków do pielęgnacji szczeniąt używamy dopiero, gdy piesek nieco podrośnie. Są jednak rasy, które zaczyna się kąpać dużo wcześniej, np. yorki hodowcy bardzo często zaczynają kąpać około 3 miesiąca życia.

    To czy pies będzie się chętnie mył w przyszłości, w dużym stopniu zależy od tego jak będzie przeprowadzona ta pierwsza kąpiel. Jeśli nie musimy psa koniecznie wyczyścić, to nie zmuszamy psa na siłę do tego zabiegu, nie polewamy go wodą i nie szarpiemy się z nim. Pies ma prawo bać się wody, wanny, prysznica i całego tego zamieszania. Tak jak w przypadku małego dziecka, tak i w przypadku psa należy znaleźć na niego jakiś sposób. Może lepiej się będzie czuł, jak będzie miał ze sobą ulubioną zabawkę? A może wygodniej będzie, gdy wykąpiemy go w ogrodzie w baseniku? Trzeba trochę pokombinować. Kąpanie na siłę sprawdzi się tylko do momentu, aż nasz pies nie urośnie i nie stanie się silniejszy od nas.

    Kolejnym nurtującym problemem jest częstotliwość kąpieli. Są dwie szkoły. Pierwsza mówi o jak najrzadszym kąpaniu nawet tylko raz w roku, druga o regularnym kąpaniu raz w miesiącu. Częstotliwość kąpieli zależy tak naprawdę od rasy, wieku, rodzaju sierści i trybu życia naszego podopiecznego. Częściej będziemy kąpać psy ras długowłosych, a rzadziej psy krótko czy szorstkowłose. Psy wystawowe kąpane są tak często jak wymaga tego ich kalendarz wystaw. Yorki kąpiemy co tydzień, góra dwa. Inaczej podchodzimy do psa, który często szaleje na dworze, ale mieszka z nami w domu, inaczej, jeśli pies nocuje na dworze, a jeszcze inaczej, gdy mamy przed sobą kanapowca. Myślę, że w przypadku psów trzymanych normalnie w domach trzeba to trochę wszystko wypośrodkować. Generalnie psa kąpiemy wtedy, kiedy wymaga tego stan jego sierści. Jeśli psa regularnie szczotkujemy, usuwając w ten sposób zanieczyszczenia ze skóry i sierści, jeśli pies się gdzieś sam nie wybrudzi, nie śmierdzi, sierść jest lśniąca, gładka, nie ma problemów skórnych czy nie pojawią się pasożyty, to nie ma potrzeby kąpania go. Kąpanie psa, co miesiąc dla własnego dobrego samopoczucia, przynosi mu więcej szkody niż pożytku. Na skórze i sierści znajduje się warstwa tłuszczu wydzielanego przez gruczoły skórne, która chroni przed wysuszeniem, przed pasożytami, pełni funkcję izolacyjną. Częste kąpiele powodują, że jest ona regularnie zmywana, a skóra i sierść tracą naturalną ochronę. I według mnie nawet stosowanie odpowiednich kosmetyków, do częstego mycia nie wystarczy.

Uwaga! U psa zbyt długo niekąpanego przy użyciu odpowiednich środków, dochodzi do zlepiania sierści, zatkania porów w skórze i tym samym do osłabienia szaty. Dlatego myślę, że kąpanie psa raz w roku w rzece nie jest wystarczającym zabiegiem.

Trzymanie psów w domach narzuca na nas obowiązek dbania o ich higienę (też dla naszego dobra), ale bez przesady.  Przeciętnie wystarcza kąpanie psa ze 3 razy w roku, najlepiej, jeśli połączymy to od razu ze strzyżeniem. Poza tym oczywiście w razie potrzeby, myjemy określone części ciała np. łapy, brzuch, mordkę czy okolicę odbytu, gdyż takie zabrudzenia mogą doprowadzać do przebarwień sierści u psów z jasnym umaszczeniem, czy do powstawania kołtunów.

      Jakie kosmetyki do kąpieli? Polecam używanie kosmetyków stworzonych z myślą o psach. Mają one odpowiednio dostosowane pH, często zawierają składniki, które wpływają korzystnie na skórę i sierść. Są też linie stworzone z myślą o psach określonych ras, czy o określonej strukturze sierści. Dobrze jest też stosować odżywki. W sklepach jest w tej chwili wiele różnych serii, jedne tańsze, drugie droższe. I jedne i drugie mają swoich zwolenników i wrogów. Zazwyczaj jest tak, że dopiero po paru próbach trafiamy na produkt, który najlepiej się sprawdza w przypadku naszego psa. Należy zwrócić uwagę, czy szampon lub odżywka nie są w formie koncentratu, jeśli tak to przed użyciem, należy go odpowiednio rozcieńczyć zgodnie z instrukcją producenta.

      No i dochodzimy do samej kąpieli. Psa najlepiej kąpać po ostatnim wieczornym spacerze, gdyż po kąpieli nie powinien przez kilka godzin (3-4 h) wychodzić na dwór. Dobrze, jeśli na spacerze się trochę wyszaleje i będzie nieco zmęczony. Przed myciem sierść dokładnie rozczesujemy, bo po zmoczeniu poplątane włosy będzie jeszcze trudniej rozsupłać. W jednym miejscu przygotowujemy wszystko, co będzie nam potrzebne, do mycia i suszenia psa. Będą to: szampon i ewentualnie odżywka, waciki do zatkania uszu psa, ręcznik do wysuszenia, suszarka, grzebień lub szczotka. W czasie kąpieli nie wolno zostawiać psa samego w łazience! Do wanny wkładamy matę antypoślizgową, albo ręcznik, aby pies się nie ślizgał, gdyż wywoła to u niego niepotrzebny stres a może mu się też coś stać. Jeśli mamy ostre krawędzie wanny to także, możemy je obłożyć ręcznikami, żeby pies nie obił sobie pyska czy brzucha. Dla własnej i psa wygody dobrze jest pozdejmować wszelkie niepotrzebne gadżety stojące na wannie. Kąpiel musi przebiegać szybko i sprawnie. Psa moczymy (temperatura wody około 37 - 39°C) w kierunku od tyłu ciała do przodu, ale nie moczymy głowy. Gdy dokładnie opłuczemy tułów i łapy nakładamy szampon. U psów długowłosych wmasowujemy go tak, żeby nie plątać włosa, czyli ruchami od góry do dołu, albo delikatnie masując palcami. Dopiero po dokładnym spłukaniu tułowia, moczymy głowę, uważając, żeby nie zalać uszu, oczu, nosa i pyska. Po myciu możemy nałożyć odżywkę, którą wmasowujemy we włosy i skórę. Pobudzamy tym samym krążenie, co wpływa korzystnie na odżywienie włosa. Po kilu minutach bardzo dokładnie spłukujemy psa. Szybko owijamy go ręcznikiem, jeśli nam to nie przeszkadza to możemy pozwolić mu się strzepać. Nie trzemy ręcznikiem po sierści, a jeśli już to bardzo delikatnie, zwłaszcza u psów z długą sierścią. Jeśli mamy mocniejszą suszarkę i pies się jej nie boi, to dobrze jest psa wysuszyć, zwłaszcza, jeśli jest chłodno. W czasie suszenia odgarniamy włosy w różne strony zwracając uwagę na włosy przy samej powierzchni skóry, gdyż te najdłużej schną. Bardzo dobrze suszymy zwłaszcza w fałdach skórnych, tam gdzie dochodzi do tarcia (pachwiny, miejsce zakładania obroży czy szelek, także za uszami), gdyż wilgotna sierść szybko się filcuje. Po wysuszeniu wystarczy już tylko psa rozczesać.

Kąpiel niektórych psów zwłaszcza większych lub mocno pobudzonych, wymaga nieco siły dlatego można wezwać do domu groomera albo udać się do salonu.


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (7) | dodaj komentarz

Opis rasy - Dalmatyńczyk

czwartek, 16 sierpnia 2012 16:26

DALMATYŃCZYK DALMATYŃCZYK
 
Istnieją różne hipotezy na temat pochodzenia tego psa. Szwedzki kynolog, generał  Iwan Swedrup uważa, że przedstawiciele omawianej rasy dotarli z Azji, poprzez  Dalmację, do zachodniej Europy wraz z Cyganami. Niektórzy znawcy przedmiotu  twierdzą, że praprzodków dzisiejszego dalmatyńczyka należy upatrywać w łaciatych  psach starożytnego Egiptu. Dr Ratimir Orban z Zagrzebia dowodzi, że marynarze  dawnej Republiki Raguza (dzisiejsza Dalmacja, rejon Dubrownika) jak również  długoletni władcy Dalmacji - Wenecjanie przewieźli omawiane psy do innych krajów  basenu Morza Śródziemnego m.in. do Hiszpanii i Francji skąd później powędrowały  do Anglii. Wspomniany Autor wyjaśnia też inną - "Indyjską" teorię pochodzenia  dalmatyńczyka. Twierdzi, że Republika Raguza miała swoje przedstawicielstwa  dyplomatyczne w Indiach, Makao i Goa i urzędnicy tam pracujący mieli ze sobą  psy, które później powróciły do Europy już jako rzekomo tamtejszego pochodzenia.

W tych rozważaniach nie można nie zauważyć akcentów patriotyzmu lokalnego i  ksenofobii. Wzór cętkowanego umaszczenia, w różnej postaci, występuje u wielu  ras psów w wielu rejonach świata i teorie o wyłączności lokalnego pochodzenia, w  tym przypadku dalmatyńczyków, są dyskusyjne. Rejon Bałkanów a zwłaszcza Dalmacja  wydają się jednak znaczące dla rozwoju rasy. Etymologia nazwy ma również wersję  "personalną". W 1573 roku, serbski poeta Jurij Dalmatin otrzymał kilka tureckich  psów od czeskiej księżnej Aleny Meziricskovej Lomnice. Popularność kojarzonych  ze wspomnianym poetą, cętkowanych czworonogów, szybko rosła w całej Serbii.

Dalmaticą nazywano również liturgiczną szatę obszytą gronostajami - czarne końce  ogonków na tle białego futra dają omawiany tu efekt (takie, stare szaty  kapłańskie, można obejrzeć w muzeum watykańskim). Czy ma to związe z nazwą  naszego ulubieńca? Trudno rozstrzygnąć.


ŁADNA PANNA Biało-Czarni INT Champion, Champion  PL,SK,CZ,Rom,H ,najpiękniejsza suka w Polsce:)

Na terenach Bałkanów, omawiany typ psa  używany był do polowania. W XVI wieku Turcy posługiwali się nimi jako psami  bojowymi. W tej roli dalmatyńczyki dotarły pod Wiedeń (w 1683 roku) dzięki czemu  Jan III Sobieski zdobył 26 tych psów. Pod koniec XVII i w XVIII wieku nasi  bohaterowie, o wyglądzie zbliżonym do obecnego przedstawiciela rasy, służyły  ludziom ze sfer zamożnych, zwłaszcza we Francji i Anglii (1650r.) jako psy  myśliwskie. Znacznie później pojawiły się też w Stanach Zjednoczonych (XIX w.).

Ich innym przeznaczeniem była ochrona jak również reprezentacja osób  podróżujących karetami, powozami, czy dyliżansami. Taki pojazd konny  przemieszczał się w otoczeniu kilku psów, które biegły również między tylnymi  kołami. Dlatego dalmatyńczyki nazywano psami koczowymi. Z biegiem czasu, wraz z  rozwojem kolejnictwa i motoryzacji, zaprzestano używania dalmatyńczyków jako  psów obrończych.

Pewną ciekawostkę stanowi dalmatyńczyk - strażak. Konna straż pożarna w Nowym  Yorku miała "żywą syrenę" w postaci szczekającego dalmatyńczyka, który biegł  przed pędzącym wozem, ostrzegał przechodniów i tym samym ułatwiał przejazd.  Występująca w takiej roli, słynna była suka Bessie. Pewnego dnia do akcji  wyruszył inny wóz strażacki; miejsce trzech pięknych, białych, jej ukochanych  koni zajął motor. Suka biegła jak zwykle przez jakiś czas, ale w pewnym  momencie, zdegustowana towarzystwem "ryczącego pudła", podkuliła ogon i  rozczarowana zawróciła do remizy.

Na początku XX wieku Westminster Kennel Club na swoich wystawach wprowadził  specjalną klasę dalmatyńczyków zatrudnionych w New York Fire Department. Do dziś  symbolem dorocznych ćwiczeń przeciwpożarowych jest nasz cętkowany przyjaciel ze  strażackim hełmem na głowie. O wszechstronności dalmatyńczyków może świadczyć  n.p. to, że w USA używane są z dobrym skutkiem w służbach celnych a we  Francji...do wywąchiwania trufli, które są całkowicie schowane w ziemi.

Efektowna szata miała niewątpliwy wpływ na wzrost zainteresowania tymi psami w  nowej roli - reprezentacyjnych kompanów wytwornych amazonek i jeźdźców podczas  modnych spacerów i wycieczek konnych. Tym samym dalmatyńczyk stał się przede  wszystkim psem towarzyszącym i w takiej roli występuje do dziś chociaż wg  kwalifikacji FCI zaliczony jest do grupy gończych (VI).

W kręgach kynologów mówi się, chyba słusznie, o osobowości psów. Nasz bohater  wyróżnia się łagodnością, bardzo przyjaznym stosunkiem do zwierząt i ludzi,  zwłaszcza z najbliższego otoczenia, znaczną aktywnością, pojętnością i żywym  reagowaniem. Jest odważny, w razie zagrożenia może reagować zdecydowanie i  agresywnie. Ma doskonałą pamięć, szybko uczy się co nie oznacza, że jego  namiętnością jest tresura, zwłaszcza, że jest to pies o umiarkowanej skłonności  do podporządkowywania się człowiekowi. Kiedyś podczas zajęć szkoleniowych  dalmatyńczyk tak skutecznie symulował "niedyspozycję zdrowotną", że zrozpaczona  właścicielka wpakowała mi go do samochodu błagając o zawiezienie do  kliniki....zawiozłem do domu gdzie niebawem ozdrowiał...

Miejsce naszego bohatera w sztuce jest wyjątkowo zaakcentowane. Białe, cętkowane  psy bardzo często występuj na różnych obrazach przedstawiających sceny wiejskie,  łowieckie a nawet są obecne w symbolice religijnej. Sięgając wstecz, łaciate psy  występują na malowidle grobowca faraona w Tebach jak również grobowca Antafei II  (rok 2000 p.n.e.), na fresku w Tyrnii, gdzie wg legendy narodził się Herakles.  Wizerunki z okresu kultury mykeńskiej przedstawiają cętkowane psy (okres j.w.).  To wszystko świadczy, że dalmatyńczyk pochodzi z rejonu Morza Śródziemnego.

Najczęściej kojarzymy sobie naszego przyjaciela jako psa białego z czarnymi  cętkami. Rzadki i może tym cenniejszy jest dalmatyńczyk z brązowymi cętkami. W  Polsce jest ich niewiele. Pewną ciekawostkę stanowi pigmentacja omawianego  "lamparta". Laik oglądający 10 - 14 dniowy miot, zupełnie białych  dalmatyńczyków, nie rozpozna w nich przedstawicieli rasy. Pełne, cętkowane,  typowe, umaszczenie będzie pojawiało się w trakcie rozwoju szczenięcia, przez  wiele tygodni i miesięcy. Hodowca, kynolog odczyta zapowiedź przyszłych cętek  już bezpośrednio po urodzeniu, kiedy szczenię jest mokre. Poprawna ocena każdego  psa rasowego wymaga doskonałej znajomości jego standardu, inteligentnej  weryfikacji a nie werbalnego podejścia. Cętki kontrastowe, równomiernie  rozmieszczone, średnicy około 2,5 - 4 cm., niezbyt zróżnicowanej wielkości, są  właściwe. Wszelki chaos, ( n.p. cętki bardzo różnej średnicy, zwłaszcza na  tułowiu, od kropki poprzez 1-2-3-4 cm.), trikolor czy pecze (łaty) stanowią  wadę. Pecze nie mogą być jednak mylone z połączonymi cętkami. U odmiany biało -  brązowej występują pewne, subtelne różnice w ocenie umaszczenia. Właściwe dla  każdej rasy umaszczenie jak również pigmentacja stanowią kryteria oceny zarówno  piękna danego egzemplarza jak również kwalifikacji hodowlanej. Są to sprawy  niejednokrotnie dość złożone.


ARVENA AURA Morning Smile Smile miot A

Wspominałem, że dalmatyńczyki są żywe, inteligentne, wrażliwe. Nie cierpią  samotności. Izolowany, samotny dalmatyńczyk tępieje (jak każdy pies). Stanie się  nieposłuszny a być może agresywny. Dlatego, ciepły, miły kontakt z naszym  ulubieńcem, bezpośrednie uczestnictwo w życiu rodzinnym, porcja spaceru oraz  pewna dyscyplina ale nie w "kapralskim" stylu to warunki konieczne dobrej  komitywy z naszym wybrańcem.

Wygląd. Wzrost: pies 55-61 cm, suka 50-58,4  cm. (występują znaczne rozbieżności wzrostu i wagi dalmatyńczyków hodowanych w  różnych krajach). Jako wytrwały kłusak nie może być otłuszczony; charakteryzuje  się ruchem eleganckim, rytmicznym, płynnym. Głowa: czaszka płaska między uszami,  stop bardzo nikły, nos w kolorze cętek, zgryz nożycowy. Oczy: średniej  wielkości, okrągłe, pożądane jak najciemniejsze zwłaszcza u biało- czarnych. U  biało - brązowych dopuszczalne jaśniejsze, do żółtych włącznie.Krawędzie powiek  wypigmentowane, brak obwódki jest wadą. Tułów: wpisany w prostokąt, klatka  piersiowa niezbyt szeroka ale bardzo głęboka, pojemna, kłąb dobrze zaznaczony,  grzbiet silny. Szata: włos krótki, prosty, twardy. Na białym tle czarne lub  brązowe cętki. Ogon: długością sięgający stawu skokowego, nigdy zakręcony lub  opadnięty.

Przeznaczenie: pies do towarzystwa, dobrze sprawdzający się  jako obrońca.DALMATYŃCZYK


Podziel się
oceń
4
1

komentarze (6) | dodaj komentarz

Co zrobić jeśli pies boi się zostawać sam?

czwartek, 16 sierpnia 2012 16:04

 Mała wstawka na początek. Zbliża się rok szkolny jak i koniec urlopu więc znów dla twojego pieska to czas samotności . Gdy wychodzisz pies wie że dla niego to czas bycia samym jak i oczywiście nudy więc pomoże ci ten poscik:) 

 

Co zrobić, jeśli pies boi się zostawać sam Objawy mogą być takie: wycie, szczekanie po wyjściu właściciela z domu, a potem co jakiś czas w dość regularnych odstępach czasu, drapanie drzwi i okien, znoszenie do legowiska ubrań właściciela, rzucanie się na drzwi - tam gdzie zniknął właściciel, gryzienie mebli, dywanów, nawet podłogi, załatwianie się w domu, także sikanie na łóżko właściciela, odmowa jedzenia i picia... Jeśli twój pies tak się zachowuje, może to być objawem problemów z pozostawaniem w samotności. Nie jest to problem szkoleniowy, ale behawioralny. Dlatego zapisanie się z psem na zajęcia posłuszeństwa tej sprawy nie rozwiąże. Tylko od pracy opiekuna zależy czy i jak szybko przekona psa do spokojnego zostawania w domu pod jego nieobecność. Ćwiczenia z zakresu posłuszeństwa będą pomocne jako dodatek, bo pobudzą korę mózgową psa, zajmą go wykonywaniem zadań, które są męczące, a więc i uspokajają. Mogą też zwiększyć pewność siebie psa, co pomoże mu znosić rozstania. Problemy separacyjne mogą być wynikiem np. zaniedbań w szczenięctwie, m.in. niewłaściwej socjalizacji. Przysłowie „czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał" ma zastosowanie także do psów. Komórki nerwowe w warstwie korowej mózgu rozwijają się w kilkunastu pierwszych tygodniach. Dlatego tak ważne jest to, z czym oswoimy psa właśnie wtedy. Dotyczy to także pozostawania bez opiekuna. Można nauczyć psa spokojnego zostawania bez nas, jednak postępy są wolne a czasem prawie niedostrzegalne. Więc zanim zacznie się terapię trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chcę poświęcić mojemu psu tyle czasu, ile on będzie potrzebował. Jeśli nie, lepiej oddać psa. Nie wolno cisnąć na efekt, bo ten musi pojawić się w wyniku decyzji psa a nie człowieka. Jednym ze sposobów jest odczulanie. Polega na sukcesywnym wystawianiu psa na bodziec, na który reaguje lękiem w natężeniu, które jest w stanie znieść. Proces odczulania przy problemach separacyjnych to jak obserwowanie wysychania pomalowanych ścian - baaardzo długo nic się nie dzieje, aż nagle okazuje się, że ściana jest sucha i gotowa do używania! Ale jeśli zbyt wcześnie dotkniesz palcami ściany, zepsujesz cały efekt, bo twoja dłoń się na niej odbije i będziesz musiał malować ścianę od nowa. Odczulanie jest procesem powolnym i wymagającym sporej pracy od właściciela. Jeśli na jakimkolwiek etapie pies będzie wykazywał zdenerwowanie, niepokój czy reakcje inne niż oczekiwane, to znak, że zbyt szybko został rozpoczęty następny etap. Należy wtedy wrócić do tych ćwiczeń, przy których pies był spokojny. To pies decyduje, kiedy proces odczulania się zakończy, nie człowiek. Cała sztuka opiera się na tym, żeby był to proces pozytywny na każdym etapie. 1. Ustal miejsce psa w domu - ma to być miejsce wygodne, bezpieczne i na tyle duże, żeby pies mógł się na nim swobodnie wyciągnąć. Najlepiej miejsce to umieścić tam, skąd widać większość domu, ale także takie, w którym pies ma poczucie bezpieczeństwa, czyli jest osłonięty przynajmniej z dwóch stron. Idealnie nadają się do tego rogi pokojów - naturalne, ze ścian, lub wytworzone poprzez ułożenie mebli. 2. Kiedy pies nie widzi, połóż na miejscu kilka pysznych smakołyczków - nie suchych ciastek, ale pachnących kawałków obgotowanego mięsa itp. Sprowokuj psa, aby podszedł do swojego miejsca, a kiedy na nie wejdzie, kliknij i podaj komendę 'Azorres na miejsce'. Nagrodą będą smakołyki, które pies tam znajdzie. Powtarzaj to ćwiczenie wielokrotnie w ciągu dnia. Staraj się zainteresować psa czymś, co na niego działa, aby jak najdłużej przebywał na miejscu. Gdy się tam znajduje, klikaj i pozwalaj wyjadać smaczki. Jeśli rozrzucone wcześniej na miejscu smakołyki się skończyły, podawaj inne z ręki, po każdym kliknięciu, za to, że pies wciąż przebywa na miejscu. 3. Obserwuj psa i kiedy w ciągu dnia, sam z własnej woli pójdzie na swoje miejsce, kliknij, pochwal go wylewnie i nagródź smakowitym kąskiem, który podaj tak, aby pies zjadł go przebywając wciąż na miejscu. 4. Po kilku dniach spróbuj wywołać działanie psa podając komendę 'Azorres na miejsce', gdy pies jest w innej części mieszkania. Jeśli pójdzie do miejsca, kliknij, gdy się tam znajdzie i daj nagrodę. Jeśli będzie się ociągał, to znak, że zbyt szybko chcesz przejść do tego etapu. W takiej sytuacji, powtarzaj częściej zadania z pkt. 2 i jak najczęściej wyłapuj samodzielne podchodzenie/ kładzenie się psa na miejscu (ptk.3) i oczywiście klikaj to i nagradzaj. 5. Wyznacz czas, gdy jesteś w domu, ale niedostępny dla psa. Nie pozwalaj, żeby pies wszędzie za tobą chodził, leżał przy nogach itp. Jeśli np. pies pójdzie za tobą do łazienki, daj mu komendę 'wyjdź', ale nie zamykaj drzwi. Niech pies wyjdzie z łazienki na czas, gdy ty tam jesteś, ale pozwól mu siedzieć przed progiem i obserwować. Z czasem, ale dopiero wtedy, gdy pies już sam nie pcha się za tobą do łazienki, zamknij drzwi na chwilę. Otwórz kiedy jest spokojny, nie piszczy, nie domaga się wpuszczenia do środka, kliknij i nagródź psa. 6. Zmień rytuały. To co robisz przed wyjściem z domu upewnia psa, że chcesz go zostawić. Nauczyłeś go już, że gdy nakładasz kurtkę oznacza to, że za chwilę opuścisz dom. Psy mają świetny zmysł obserwacji i uczą się przez powtarzanie, dlatego, jeśli przed wyjściem z domu 20 razy szykowałeś się wg takiej samej kolejności, pies wie, że wyjdziesz już w chwili, gdy robisz drugą czynność z piętnastu poprzedzających wyjście. To wzmaga w psie niepokój i wzmacnia stres. Dlatego też, w chwili, gdy wcale nie zamierzasz wyjść z domu, nałóż buty, weź torbę czy klucze (czy zrób cokolwiek z tych czynności, jakie robisz zwykle przed wyjściem) i... nic nie rób. Po prostu przejdź się w/z tym po domu, posiedź na kanapie i absolutnie nic nie mów do psa. Nie reaguj na żadne jego piski, nerwowość, dyszenie, czy większe niż zwykle oblizywanie się. Powtarzaj to ćwiczenie dotąd, aż pies przestanie całkowicie reagować na twoje zbieranie się do wyjścia. 7. Wyjdź na chwilę z domu zostawiając psu coś pysznego do gryzienia, wróć szybko ale nie witaj się z psem od razu. Najlepiej nie zwracaj na niego uwagi dopóki się nie uspokoi, dopiero wtedy zawołaj go, pogłaskaj i przywitaj się. 8. Stopniowo zwiększaj czas pobytu poza domem, ale pilnuj aby za każdym razem, zanim wyjdziesz odesłać psa na miejsce i tam dać mu coś bardzo atrakcyjnego do gryzienia, np. obgotowaną kość cielęcą z mięsem. Zacznie ją obgryzać, może przenieść ją na inne miejsce, nie zwracaj na to uwagi. Zbierz się i wyjdź bez słowa, bez patrzenia na psa. Kiedy wrócisz nie witaj się wylewnie z psem dopóki się nie uspokoi. Nie rób wydarzenia z tego, że wychodzisz i wracasz. Niech to będzie naturalne i oczywiste. Wspomóż psa zostawiając różne zabawki czy napchane pachnącymi smakołykami kongi w różnych częściach domu, aby twoja nieobecność kojarzyła się psu z wielkimi atrakcjami, których nie ma, gdy jesteś w domu


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

.

środa, 15 sierpnia 2012 18:35

Hej co chcecie jeszczę na mojim blogu piszcie w komkach:)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Mam dla was komiksy z psami!!!

środa, 15 sierpnia 2012 17:05

komiks z pesm

komiks wszystko dla psa


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Niestety w czasie deszczu nasze psiaki się nudzą......

środa, 15 sierpnia 2012 15:52

Są, rzecz jasna, psy, którym nie przeszkadza wiatr i deszcz, i które zawsze mają ochotę na spacer.

Ale wiele psów, zwłaszcza młodziutkich i z krótką sierścią, niechętnie spędza czas poza domem w niepogodę. Dla nich doskonałe są zabawki behawioralne. Poprawiają koordynację ruchową, wspomagają rozwój psa na każdym etapie jego życia, a przede wszystkim stymulują intelektualnie i zajmują czas dając dużo zabawy. Oczywiście nadają się także dla wszystkich innych psów, np. gdy wychodzisz z domu i chcesz zająć czymś psa w czasie swojej nieobecności.

Właściwe zabawki psa są wsparciem jego rozwoju, bowiem wspomagają umiejętności rozwiązywania problemów i odważne podejmowanie różnych zadań. A zatem, gdy nie grasz w piłkę, nie biegasz, nie pokonujesz przeszkód i nie pływasz ze swoim psem rozwijając go fizycznie, pamiętaj, że nade wszystko warto inwestować w mózg.


Po pierwsze - kong

Wynalazek amerykańskiej firmy znany jest również pod innymi nazwami. Pod każdą nazwą wygląda podobnie – gruszka z lanej gumy, wydrążona w środku i twarda. Oprze się nawet bardzo silnym zębom. Zasada używania też jest prosta – do środka wrzucasz kruche smakołyki lub codzienną karmę, a otworek zalepiasz serkiem.

Pies najpierw wylizuje serek, a potem musi wymyślić, jak dostać się do umieszczonych wewnątrz konga smaczków. Próbuje przytrzymać łapką, przewrócić, bierze do pyska i upuszcza, żeby tylko pychotki wypadły. I wypadają, a pies ma niezwykłą nagrodę za swój wysiłek.

Opróżnienie całego konga zajmuje mu czas, męczy intelektualnie, a jedzenie dodatkowo uspokaja.

Jeżeli nie chcesz lub nie możesz kupić konga, zrób go sam. Odkręć butelkę z tworzywa, wrzuć do niej kilka pachnących chrupek i daj psu do zabawy. Z otwartej butelki będzie wydobywał się zapach smakołyka, przy każdym ruchu zabawka będzie grzechotać, a przez przejrzyste ścianki psiak będzie widział poruszające się wewnątrz obiekty – to jasne, że nie spocznie, dopóki się do nich nie dobierze.

 

Wychodząc z domu na dłużej, schowaj kilka kongów w różnych miejscach – z pewnością pies nie będzie nudził się podczas twojej nieobecności i nic nie zniszczy. To dobry sposób także na zajęcie psa wtedy, gdy jesteś w domu, ale niedostępny dla niego.


Po drugie - snackball – piłka pełna smakołyków

Piłka ze smakołykami działa podobnie jak kong. Ma małe otworki, których jednak nie zalepiasz serkiem. Do piłki wrzucasz suche smakołyki lub chrupki karmy, a gdy pies ją toczy po podłożu, smaki wypadają. Używanie snackballu zapewnia zajęcie i zabawę na długo.


Po trzecie - piłki zmieniające tor lotu po odbiciu

Może to nie najlepsza zabawka, żeby zostawić ją z psem bez nadzoru w mieszkaniu, zwłaszcza pełnym bibelotów, ale już na podwórku pies i taka piłka to sama radość. Pies upuszczając piłkę z pyska nigdy nie wie, gdzie ta poleci – zawsze ma niespodziankę. Widywałam psy, które po jakimś czasie obcowania z taką piłką próbowały przewidzieć, gdzie upadnie wypuszczona z pyska, ale i tak były zaskakiwane.


Po czwarte – gryzaki z lanej gumy z wypustkami, gryzaki węzły

Kiedy pies, zwłaszcza młody, zostaje dłużej w domu i nie może zrealizować swojej pasji gryzienia na patykach znalezionych na trawniku, przenosi zainteresowanie na przedmioty domowe. Jeśli zapewnisz mu wystarczającą ilość zabawek do gryzienia, nie dość, że nie będzie się nudził, to jeszcze nic nie zniszczy. Jeśli pies nie ma odruchu gryzienia węzła, możesz namoczyć go w rosole lub wetknąć w środek splotu pachnący smakołyk. Na pewno wtedy zainteresuje psa.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Podstawy żywienia psów.

środa, 15 sierpnia 2012 15:47

Pies jest z natury zwierzęciem mięsożernym, ale nie oznacza to, że przeciętny dorosły osobnik musi być odżywiany tylko mięsem, gdyż taka dieta nie jest zdrowa.

Pies, który nie wydatkuje energii na ogrzewanie organizmu, mieszka w ciepłym domu, ma umiarkowaną ilość ruchu i nie pracuje, wymaga wyłącznie karmy bytowej, którą stanowi, oprócz innych składników, 4 -5 g białka na jeden kilogram masy ciała. Reproduktor, poza okresem eksploatacji, otrzymuje normalną porcję karmy bytowej. Suka w pierwszym tygodniu po kryciu i w drugiej połowie ciąży powinna dostawać znacznie więcej białka, witamin, zwłaszcza wit. A i składników mineralnych. Natomiast bardzo duże zapotrzebowanie na białko ma karmiąca suka i w zależności od ilości szczeniąt, powinna otrzymać niekiedy nawet sześciokrotną dawkę bytową rozłożoną na 4 - 6 posiłków. Mleko suki jest dwukrotnie bogatsze w białko od mleka krowiego i zawiera ok. 9% tłuszczu. Do jego produkcji potrzebna jest obfita ilość pełnowartościowej karmy.

Dorosłemu, nie pracującemu psu można, bez szkody dla jego organizmu, obniżyć, nawet na dość długo, codzinną dawkę białka do trzech, a nawet do dwóch i pół gramów na kilogram masy ciała. Nie wolno natomiast oszczędzać żywiąc sukę w zaawansowanej ciąży lub karmiącą oraz żywiąc szczenięta i młodzież (do piętnastu miesięcy).

Nadmiar białka jest niecelowy, ponieważ wykorzystane będą około cztery gramy, a nadwyżka zostanie zdezaminowana i przerobiona na tłuszcz. Obciąża się w ten sposób wątrobę i nerki. Białko to również biały ser. Podając często i dużo białego sera trzeba pamiętać, że nadmiar powoduje niedobór żelaza. Dobrym źródłem żelaza są wszelkie produkty zawierające krew zwierzęcą (należy unikać przypraw), które podaje się pomieszane z serem.

Celowo omawiam tradycyjne formy urozmaicenia karmy gdyż złym rozwiązaniem tej kwestii jest jej monostruktura, prowadząca często do kłopotów skórnych i różnych zaburzeń w rozwoju ogólnym.

Stosując nawet najlepsze gotowe karmy, dobrze jest je urozmaicać, bacznie obserwując wszelkie zmiany wyglądu psa.
Poprawne żywienie psa sprowadza się m.in. do dostarczenia mu niezbędnej ilości kalorii. Zapotrzebowanie na energię zależy od wielu czynników takich jak: wiek psa, rodzaj okrywy włosowej, temperatura otoczenia, aktywność czworonoga i jego budowa. Wielkość psa jest funkcją strat ciepła. Im mniejszy "obiekt", tym stosunek powierzchni do objętości jest mniej korzystny. Mały pies na jednostkę masy potrzebuje więcej energii niż duży (większe straty ciepła). Psy miniaturowe na 1 kg masy potrzebują od 100 - 120 cal. Małe psy (5 - 7 kg) odpowiednio 80 - 90 cal. Średnie (10 - 15 kg) 70 cal. Duże (15 - 25kg) 70 cal. Bardzo duże (powyżej 25 kg), do których zalicza się rottweiler, ok. 50 cal/kg masy ciała. Reasumując duże psy mają większe dzienne zapotrzebowanie na energię niż psy małe, ale zapotrzebowanie to w przeliczeniu na jednostkę masy ciała zmienia się w proporcji odwrotnej. Osobna sprawa to zapotrzebowanie na energię szczeniąt i suk w czasie laktacji. Szczeniętom należy dostarczać ok. dwu-trzykrotnie większą dawkę energii niż psom dorosłym o takiej samej masie ciała. W przypadku karmiących suk, ich potrzeby energetyczne mogą przekraczać 4 - 6 krotnie dawkę bytową.

Część energii dostarcza białko, jednakże głównym jej źródłem powinny być węglowodany, ale nie więcej niż 10g/1kg wagi psa. Do produktów białkowych zalicza się mięso (bardzo wartościowe i dobrze trawione), ryby, żółtko, biały ser, mleko. Im bardziej urozmaicona jest karma, zwłaszcza w przypadku białka, tym lepiej jest ono wykorzystane, np. dobrze jest podać w codziennej porcji trochę mięsa, trochę białego sera, trochę ryby, od czasu do czasu żółtko (obfite źródło białka). Jeżeli podajemy białko z jajka, to musi być ścięte. Surowe białko wiąże witaminy grupy B i mogą wystąpić kłopoty z sierścią. Ponieważ białka mają niejednolity skład, im więcej rodzajów jest w dawce pokarmu, tym większa szansa, że się nawzajem uzupełnią.

Tłuszcze powinno się podawać w ilości nie przekraczającej 1,5 g/kg masy ciała. Zapotrzebowanie na tłuszcze częściowo pokrywane jest przez produkty białkowe, należy je więc zaledwie uzupełniać i to najlepiej w postaci oleji roślinnych, ze względu na obecność nienasyconych kwasów tłuszczowych potrzebnych do rozpuszczania wit. A, D, E, które nie rozpuszczone kumulują się w organiźmie i mogą uszkodzić wątrobę lub rozmiękczyć kości.

Na podstawie obserwacji dzikich psów wysunięto tezę, że żywienie psa domowego powinno nawiązywać do zachowań jego dzikich przodków. Uzębienie psowatych nadaje się nie tylko do spożywania mięsa. Należący do psowatych kojot ma bardzo urozmaiconą dietę składającą się zarówno z mięsa jak i roślin. Podobnie szakale, w zależości od miejsca pobytu i możliwości zdobycia pokarmu mają bardzo urozmaicone menu.

Gotowe karmy dla psów zawierają najczęściej wszystkie niezbędne składniki odżywcze i podawanie przez dłuższy czas jednego rodzaju pożywienia nie powinno być szkodliwe. Oczywiście pamiętać należy o dostosowywaniu takiego pożywienia do sytuacji i warunków w jakich pies znajduje się.

Może zdarzyć się, że następuje odmowa spożywania karmy, która przez dłuższy czas była akceptowana. Wtedy należy ją zmienić lub urozmaicić.

Odwrotny przypadek to rzadko występująca u psów neofobia - niechęć do zmiany rodzaju pokarmu. Nieznany pokarm niesie ryzyko niezaspokajania potrzeb żywieniowych, nieufność i będzie początkowo przyjmowany tylko w niewielkich ilościach lub wręcz nastąpi odmowa jego przyjmowania.

Często po jednej, dwóch małych dawkach następuje akceptacja i nowe pożywienie może być włączone do diety.
Elementem pożywienia współczesnego psa są węglowodany: płatki kaszowe, ryż, makaron itp. Słodycze i cukier są bardzo niewskazane. Odradzam podawanie grubych (pęczak, mazurska), gotowanych kasz. Bardzo dobre natomiast są zaparzane płatki jęczmienne lub owsiane. Nie wolno ich tylko długo gotować. Kleik powstały w efekcie rozgotowania kasz i płatków czy ryżu jest koloidem i absorbuje wapno. Błędne jest mniemanie, że płatki owsiane powodują wydalanie wapnia z organizmu. Jeżeli nie są rozgotowane, stanowią wartościowy składnik pożywienia. Oczywiście niczego nie można stosować jednostronnie. Również ryż błyskawiczny należy gotować nie dłużej niż przepisowe 6 minut. Dobrze i krótko (ok. 10 minut) gotuje się kasza kukurydziana. Jest ona bardzo wartościowym dodatkiem. Koniecznym składnikiem paszy są surowe jarzyny i owoce. Psy chętnie jedzą tartą marchew, zwłaszcza doprawioną łyżeczką oleju sojowego lub słonecznikowego, jabłka a niektóre lubią kiszoną kapustę. Nie należy podawać roślin strączkowych, bo działają rozdymająco i gazopędnie. Bardzo dobra jest mączka sojowa.

Wyeliminować należy przyprawy, podobno zwłaszcza ziele angielskie jest szczególnie szkodliwe i wywołuje podrażnienie skóry. Do karmy powinno się dodawać szczyptę soli (ok. 340 mg na dzień), ale lepiej za mało niż za dużo, ponieważ sól źle działa zwłaszcza na nerki psa.

Pozostaje omówić witaminy i składniki mineralne. Wśród tych ostatnich najważniejszy jest wapń i fosfor. Szczególnie podkreślam podawanie wapnia, gdyż przy niewłaściwym żywieniu mogą powstać jego niedobory. Z wyjątkiem mleka, żółtego sera i kości, inne produkty wchodzące najczęściej w skład karmy, zawierają więcej fosforu niż wapnia. Trzeba zatem przede wszystkim uzupełniać wapń. Dzienne zapotrzebowanie u dorosłego psa wynosi ok. 250mg/kg. Wapń można podawać w postaci preparatów(najlepszy jest cztero- składnikowy: calcium phosphoricum, calcium gluconicum, calcium lacticum, calcium carbonicum). Bardzo dobre są kości ( nie podaje się długich kości z drobiu, dziczyzny, królików). Nie należy się obawiać przedozowania wapnia, ponieważ nadmiar zostanie wydalony z kałem.

Niebezpieczne natomiast jest przedawkowanie witamin A i D. U dorosłego psa dzienna dawka na 1 kg masy wynosi: wit. A - 100 jednostek, wit. D - 10 jednostek. Wit. C jest syntetyzowana w psim żołądku, jednak zwłaszcza w okresie wzrostu lepiej jest podawać ją w ilości 1-2 pastylki (forte) dziennie. Ma to wpływ na prawidłowy rozwój stawów. Wskazane jest, aby pożywienie było źródłem niezbędnych witamin. Zwłaszcza latem, gdy jest słońce, należy zaniechać podawania wit. D.

Dorosłe osobniki (z wyjątkiem szczennych i karmiących suk) można karmić raz dziennie (ale lepiej dwukrotnie), o stałej porze, najlepiej między 18 a 19. U psów starszych lepiej jest dzienną porcję podzielić na dwa razy i okroić węglowodany, aby zmniejszyć ryzyko "przekręcenia żołądka", które niestety zdarza się u dużych ras. Z tego też względu nie karmimy psa przed spacerem czy jakimkolwiek większym wysiłkiem.

Wieloskładnikowe jedzenie i nieprzekarmianie to podstawowy kanon żywienia każdego psa. Rottweilery nie mają pod tym względem żadnych dodatkowych wymagań. Jeżeli są racjonalnie i o stałych porach karmione, od początku nie dokarmiane smakołykami i od szczenięctwa zapoznawane z różnymi rodzajami pożywienia, będą jeść chętnie i niewybrednie z pożytkiem dla organizmu, dobrej kondycji i zdrowego wyglądu. Wiadomo też, że dobrze żywionego psa poznaje się między innymi po pięknej, błyszczącej sierści.

Wiadomo, że nawet psy tej samej rasy, w tym samym wieku i o jednakowym ciężarze potrzebują różnej ilości pokarmu. Zależy to od wartości kalorycznej podawanego pożywienia, ilości substancji odżywczych, jak również od sposobu używania psa i ilości ruchu. Dlatego zapotrzebowanie na kalorie oraz strukturę i ilość pokarmu należy traktować indywidualnie. Pamiętać jednak należy, że organizm psa, zwłaszcza młodego, musi dostawać określone składniki pokarmowe niezbędne dla właściwego rozwoju i zdrowia.

Inaczej nieco niż w przypadku psa dorosłego przebiega żywienie młodego, rosnącego rottweilera. Pamiętać należy, że wszelkie zaniedbania w podawaniu psiakowi produktów niezbędnych dla jego dobrego rozwoju, są trudne do naprawienia. Dlatego oprócz bezwzględnie koniecznej porcji ruchu na świeżym powietrzu i przestrzegania zasad higieny, należy psiakowi dostarczyć pożywienie, zawierające wszystkie wymienione poprzednio składniki, nie zaniedbując zwłaszcza wapnia.

Pomiędzy czwartym a piątym miesiącem życia rottweiler zmienia zęby. Mleczaków było 28, teraz nasz pupil będzie miał 42 zęby. Wyrastające, nowe zęby stanowią duże obciążenie dla gospodarki wapniowej rosnącego organizmu. Zwłaszcza w tym okresie należy wykazać dużą troskę o właściwy skład pożywienia, szczególnie zwrócić uwagę na mieszanki mineralne, witaminy i białko.

Zachodnioeuropejscy hodowcy, jak również Amerykanie podają młodym rottweilerom, z dobrym skutkiem dla ich rozwoju, znaczne dawki wit.C. Ponieważ nasze doświadczenia hodowlane potwierdzają celowość jej stosowania, zwłaszcza w żywieniu szczeniąt i młodzieży, jest to uwzględnione w prezentowanych dalej przykładach posiłków.

Ruchliwość, szybka przemiana materii i niewielka pojemność żołądka wskazują na konieczność wielokrotnego karmienia naszej pociechy w ciągu dnia. Ważne jest, ażeby pokarm był podawany zawsze o tej samej porze. Potrzeby wynikające z rozwoju organizmu i motoryki młodego rottweilera wskazują, że dzienna porcja karmy, w pewnym okresie, może być większa niż w przypadku dorosłego osobnika.

Częstotliwość karmienia jest najczęściej następująca:

 

wiek w miesiącach ilość posiłków dziennie zapotrzebowanie na pokarm przy 30% suchej masy
do 4 4 wg obserwowanego zapotrzebowania
4 - 6 3 j.w.
powyżej 6 2 jednorazowo 1,0 do 1.3 kg

 

 

Konsekwencją m.in. właściwego żywienia jest dobry rozwój (w kategoriach wymiernych). Są to sprawy osobnicze gdyż trudno jest ująć w ciasne ramki procesy zachodzące w żywym organizmie. Dlatego nasze obserwacje należy traktować orientacyjnie.

Przy omawianiu problematyki żywienia jeszcze raz podkreślam:
pamiętajmy, aby nie dawać psu: smakołków i jedzenia o bardzo wyraźnym smaku, gdyż prowadzi to do grymaszenia; kaszy jęczmiennej i wszelkich produktów zbożowych rozgotowanych na klej; mąki, soli (może być ale bardzo mało); wieprzowiny; prostych kości drobiu i dziczyzny; nylonowych opakowań wędlin itp. odpadków. Pies to nie śmietnik!

Przyzwyczajanie rottweilerka do gotowych karm jest bardzo ważne gdyż ze względu na wygodę takiej formy żywienia staje się to zjawiskiem powszechnym. Niektóre karmy po namoczeniu znacznie zwiększają swoją objętość. Dlatego przed podaniem należy zalać je mlekiem lub wodą i chwilę odczekać, ażeby wspomniane "puchnięcie" nie następowało w psim żołądku.

W przypadku żywienia pieska różnymi preparatami instant dla dzieci, typu "Bobovita", które zawierają cukier, należy uważć i jeżeli zaobserwujemy "rozluźnienie" żołądka, przerwać ich podawanie. Zmienić na grysik ryżowy na wodzie + uzupełnienia j.w.

Uwaga: od 3 do 6 miesiaca życia podajemy pieskowi 1 pastylkę C-forte, a od 6 miesiąca 2 pastylki C-forte w cyklu: 5 dni podawania, 2 dni przerwy.

Gotowe, suche karmy radzę wprowadzać stopniowo, zaczynając n.p. od jednego posiłku. Jest to bardzo wygodna forma żywienia. Jakościowo różnią się one między sobą dość znacznie. Wielu hodowców prowadzi dystrybucję gotowych karm różnych firm i ze zrozumiałych powodów nie są oni obiektywnymi konsultantami. Dlatego opinii na ten temat należy zasięgnąć w sekcji rasy macierzystego oddziału Związku Kynologicznego.
Pamiętać jednocześnie należy, że najbardziej obiektywnym weryfikatorem jakości każdej karmy jest dobry rozwój i piękny wygląd naszego pupila.

Niniejsze opracowanie zawiera podstawowe wiadomości, niezbędne dla nowonabywcy małego rottweilerka. Dla lepszej klarowności informacji tekst został znacznie ograniczony do niezbędnego minimum.


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (7) | dodaj komentarz

Wiersze i poezja o psach.

wtorek, 14 sierpnia 2012 13:50

Ech życie ,życie...

 

Jesteśmy małe, śmieszne szczeniaki
mamy niezdarne, przygrube łapy,
naiwne pyszczki i miękkie uszy,
więc każde dziecko nas widok wzruszy.
Kiedy nas ujrzy dziecko, to zawsze
natychmiast czule nas tuli, głaszcze
i zaraz prosi tatę lub mamę-
kup mi te pieski, takie kochane.
Ale niedługo ta przyjaźń trwa
kilka miesięcy, rok albo dwa.
Potem nie dziecko lecz dobra mama
musi nas na dwór prowadzić sama.
Już nie jesteśmy słodkie szczenięta
i jakoś mniej się o nas pamięta.
Co tu poradzić? A bo ja wiem?
Czasami życie bywa pod psem...

Autor- Zbigniew Lengren

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Opis rasy - Chihuahua

wtorek, 14 sierpnia 2012 13:47

  
 

 
Chihuahua krótkowłosy
CHIHUAHUA CHIHUAHUA
 

 
HISTORIA RASY

Pies poświęcony bogom
Podobnie jak nagi pies meksykański tak i chihuahua wywodzi się z Ameryki, gdzie  znany był na wiele lat przed wyprawą Kolumba. W mniej więcej X wieku Ameryka  Środkowa zamieszkała była przez Tolmeków, poprzedników Azteków.

Tolmekowie hodowali psy zwane "techichi" , uchodzące za przodków chihuahua. Psy  te często chowane były wraz ze zmarłymi, by prowadziły ich w drodze w zaświaty.  Aztekowie, którzy nadeszli po Tolmekach, hodowali psy xolo, które także miały  odprowadzać dusze zmarłych ku lepszemu światu. Magiczna siła xolo została  przypisana także chihuahua, które stały się częścią rytuałów i misteriów  religijnych Azteków.

Zdarzało się, że psy te składano w ofierze bogom, by zaskarbić sobie ich  przychylność i zapewnić opiekę.
Charakterystyczną cechą tych psów było to, że nie szczekały. W klasztorze w  Huejotzingo, niedaleko miasta Meksyk, znajdują się figurki przedstawiające  pieski łudząco podobne do chihuahua.

Hodowla małych piesków rozkwitła w XIII wieku za panowania Azteków, by prawie  zupełnie zaniknąć po podboju Meksyku przez Corteza około 1520r.

Charakterystyczną cechą tych psów było to, że nie szczekały. W klasztorze w  Huejotzingo, niedaleko miasta Meksyk, znajdują się figurki przedstawiające  pieski łudząco podobne do chihuahua. Miał on być pieskiem pałacowym Tolteków,  którzy władali Meksykiem przed Aztekami. Hodowla małych piesków rozkwitła w XIII  wieku za panowania Azteków, by prawie zupełnie zaniknąć po podboju Meksyku przez  Corteza w 1519r.

Nadejście konkwistadorów Corteza i koniec świata Azteków był także końcem świata  chihuahua: psy te przeżyły następne dwieście lat tylko dzięki swej inteligencji  i swym niewielkim rozmiarom, zwłaszcza że najeźdźcy nie zorientowali się w  religijnym znaczeniu małych piesków. Traktowali go raczej jak domowego  przeciwnika szkodników i dlatego nie tępili, jak xolo. Tylko dzięki temu  chihuahua dotrwał do połowy XIX wieku w prawie niezmienionej formie.

W 1850 roku archeolodzy odkryli w Meksyku grób azteckiego księcia. Znaleźli w  nim posążek psa, który był bardzo podobny do chihuahua i który przypominał  naukowcom o boskiej przeszłości psów tej rasy. Wtedy to nadano jej nazwę  chihuahua (od nazwy miejscowości) i to rozpoczęło triumfalny pochód małych  piesków na Północ, do Stanów Zjednoczonych. W początkach XX wieku American  Kennel Club uznał pierwszy wzorzec rasy, a w 1923 roku powstał pierwszy klub  miłośników tej rasy. W latach trzydziestych ubiegłego wieku pierwsze chihuahua  przyjechały do Wielkiej Brytanii, a po drugiej wojnie światowej trafiły na  kontynent europejski, równocześnie z dwóch stron - z Wielkiej Brytanii i  bezpośrednio z USA. Dziś w Europie najwięcej mieszka ich we Francji, Niemczech  Hiszpanii.

Współczesny chihuahua został odkryty przez turystów zwiedzających prowincję  Chihuahua w 1850r. Bardzo szybko stały się one popularne i cenne. Okazy, które  trafiły do Stanów Zjednoczonych zostały skrzyżowane z black and tan terierem, co  zapoczątkowało hodowlę odmiany krótkowłosej. Długowłose chihuahua były  krzyżowane z papilonem, szpicem i pekińczykiem. Jak widać, pochodzenie chihuahua  jest pełne tajemnic...

Do niedawna mało znany w Europie chihuahua należy do najciekawszych i bardzo  atrakcyjnych ras. Jest idealnym psem pokojowym. I chociaż jest przedstawicielem  najmniejszej z ras, to jednak w swej drobnej postaci kryje dużą odporność i  zdolność dostosowywania się do klimatów najskrajniejszych. Mimo że ojczyzną jego  jest gorący Meksyk, czuje się równie dobrze w Kanadzie i Skandynawii.
Rasa ta wciąż zyskuje na popularności zarówno w Ameryce jak i Europie.

Ciekawą teorię o pochodzeniu tej rasy wysuwają czescy kynolodzy. Dowodzą oni,  jakoby w przedkolumbijskim okresie psy, które były faworytami władców na  Hradczanach, zostały wysłane jako dar dla władców Meksyku i tam  zaaklimatyzowawszy się - stały rasą meksykańską, a obecnie wracają pod nową  nazwą do Europy. Faktem jest, że zarówno na terenach czeskich jak i na Śląsku od  bardzo dawna występują podobne do chihuahua małe pieski o wyrównanym pogłowiu  uznawane za nietypowe pinczery karłowate.

Chihuahua podbija coraz bardziej serca Polaków co szczególnie widoczne w  stopniowo zwiększającym się pogłowiu tej rasy na wystawach. Przeważają ciągle  psy importowane, ale coraz częściej widoczne są psy z polskimi przydomkami.


Chihuahua
Jest psem .... niektórzy śmieją się i z sympatią twierdzą , że to gremlins a Ci  bardziej złośliwi , że to szczur .... ale prawdą jest ,że to wysoko ceniony  przez mieszkańców Meksyku nieodłączny element ich kultury. Pies ten był składany  na ołtarzu jako ofiara, był także smacznym kąskiem-brrr ale ostatnio ludzie  próbują jeść w zasadzie wszystko. Chyba z ciekawości bo z głodu na pewno nie. I  tak kolejno jedzono już chow chow-y, bernardyny no i na to wychodzi ,że i  chihuahuły.

Rasa ta jest coraz liczniej reprezentowana w Polsce ale o tak zwanym "bumie" nie  można jeszcze mówić.
Obecnie swoją złotą erę przeżywają shitzu i yorki. Na nieszczęście yorków ich  popularność zdążyła już zebrać swe żniwo szczególnie w tzw. "rasie" mini... po  prostu są rasą chorą.

Jeśli chodzi o charakter Chihuahuay "olbrzym" formatu "mniej niż mini" będący  najmniejszym psem świata jest odważny (niektórzy twierdzą ,że nadpobudliwy),  ciekawski, prawie zuchwały ( nie zdaje sobie sprawy, że jest taki mały), pełen  temperamentu, pojętny i czujny. Jakby to opisać humorystycznie " mały, chudy ale  byk" lub niecenzuralnie" kurdupel z przerośniętym ego"...

Jest bardzo przywiązany do swojego właściciela i lubi być przez niego  rozpieszczany.
Ten piesek do towarzystwa nie toleruje ludzi obcych - niestety...chyba ,że od  szczeniaka jest do nich przyzwyczajany poprzez częste kontakty...

Występuje w dwu podstawowych odmianach:
Chihuahua (Longhair) / Chihuahueno Pelo Largo /Chihuahua długowłosy
Chihuahua (Shorthair) / Chihuahueno Pelo Corto/Chihuahua krótkowłosy

Niemniej jednak bywają tzw. miksy - oczywiście rodowodowe, u których  stwierdzenie długiego czy krótkiego włosa jest trudne do stwierdzenia... te  rzekomo (metrykowo) długowłose np. maja włos za krótki niż typowo długowłose i  odwrotnie... Stwarza to trochę trudno kontrolowaną sytuację gdyż np. zdarzają  się egzemplarze długowłose (zgodnie z metryką) z włosem krótszym niż niektóre  krótkowłose (metrykowo). A dlaczego tyle szumu o ten rodzaj włosa? Otóż rzecz z  reguły nieistotna (bo przecież pies ma się podobać) jeśli przeanalizować  ekonomicznie to nabiera już znaczenia ponieważ w naszym kraju krótkowłose  chihuahułki są rzadsze, a co za tym idzie i droższe (średnio ok.10 do 30%).

Więc w tym momencie jest już różnica -przynajmniej dla kupującego. Kontynuując  temat długości włosa okazuje się, że często zdarza się ,że np. z krótkowłosych  rodziców rodzi się 1 do 2 szczeniąt w miocie z włosem długim lub średnim, na  przeglądzie hodowlanym szczenię oczywiście otrzymuje wpis jako długowłose...  chociaż często jest to włos, ani długi ,ani krótki -raczej średni.

Jeśli chodzi o utrzymanie ,obydwa rodzaje włosów są łatwe do pielęgnacji. Jest  Idealnym pieskiem do trzymania w mieście i w zasadzie wszędzie. No jedynie do  budy się nie nadaje, chociaż pilnować potrafi i zaalarmuje czasem nawet gdy obcy  wróbel pojawi się w okolicy. Potrzebuje dużo kontaktów z człowiekiem i jego  troskliwości. Zdrowe psy żyją bardzo długo. Niektóre źródła podają ,że nawet  16-17 lat...

Cechą wyróżniającą jest karłowaty wzrost. Sylwetka niewielkich rozmiarów z  charakterystyczną głową - okrągłą jak jabłko i umiarkowanie długim ogonem  noszonym półokrągło. Chociaż porównując ze sobą poszczególne linie hodowlane  można łatwo stwierdzić, że jest bardzo zróżnicowaną rasą i niektóre egzemplarze  mają wiele zapożyczone od pekińczyka...

U samców preferowana jest sylwetka w kwadracie. Suczki, szczególnie te rodzące  mogą być większe i dłuższe a to już jest swojego rodzaju nowum wśród psów bo z  reguły samiec jest większy, ale widać są wyjątki.
Mimo swej karłowatości chihuahua są żywotne i ruchliwe, bardzo inteligentne, a  przy tym pobudliwe, odważne, a nawet agresywne wobec psów wielokrotnie od nich  większych.

Ich kroki są długie, sprężyste, energiczne i aktywne, stawiane z dobrym  wykrokiem i werwą. Tylne łapy poruszają się równolegle, w taki sposób, że odcisk  stopy łap tylnych pokrywa się z odciskiem przednich łap. Przy większej prędkości  kończyny zaczynają się zbiegać, tak, że pies idzie jakby jednym torem. Ruch  swobodny, wolny, sprężysty, bez widocznego wysiłku, głowa zarzucona do tyłu.

Cechą charakterystyczną tej rasy jest głowa okrągła, o kształcie jabłka,  dopuszczalne u tej rasy jest nie do końca zarośnięte ciemiączko. Przełom nosowy  wyraźny, głęboki. A nosek w każdym kolorze, grzbiet nosa idzie delikatnie w  górę.

Wargi mają drobne, ściśle przylegające do siebie a uzębienie -zgyz nożycowy lub  cęgowy, przodozgryz i tyłozgryz oraz inne nieprawidłowości niedopuszczalne.  Ostatnio amerykanie obliczyli ,ze jednak najmocniejszy i najpewniejszy chwyt  daje zgryz cęgowy... to tak na marginesie... Co do kufy?

Pysk krótki, zwężający się w kierunku nosa. Policzki delikatnie zaznaczone,  gładkie. A oczka? Oczy duże, okrągłego kształtu, o dużej ekspresji, nie  wytrzeszczone, najlepiej ciemne, jasne dopuszczalne ale nie pożądane acha i "nie  mogą kłamać hihihi..." Kiedy patrzy się w oczy chihuahua można przejrzeć całą  jej duszę... To również dygresja nie na temat. Uszy a zwłaszcza ich sposób  noszenia są charakterystyczne. Duże, stojące, szerokie u nasady stopniowo  zwężające się w stronę zaokrąglonych czubków . Podczas spoczynku odchylone na  boki.

Szyja jest średniej długości, w górnej linii lekko łukowato wygięta, u odmiany  długowłosej pożądana kryza możliwie z jak najdłuższym piórem. Tułów mają  niewielkich rozmiarów, ale dobrze zbudowany, górna linia grzbietu równa, dolna o  wyraźnie zaznaczonej linii brzucha. Obwisły brzuch nie pożądany. Tył krótki i  mocny, zad szeroki i dość stromo zakończony.

Klatka piersiowa dobrze ożebrowana, patrząc od przodu pojemna ale nie  przesadnie, głęboka do łokcia. Nie może być beczkowata. Ogonek jest też ciekawy  jego koniec wskazuje zad. Ogon średniej długości, szerszy u nasady zwęża się ku  końcowi. Bardzo charakterystyczną cechą jest ogon zgięty w połowie tak, że  końcówka ogona jest zawieszona nad grzbietem. Przy odmianie długowłosej pożądane  obfite pióro.

Przednie łapy są proste i dobrej długości, widziane z przodu tworzą z łokciami  linię prostą. Z boku mogą być lekko pochylone, mocne i elastyczne. Bark prosty z  małą muskulaturą ,dobrze kątowana łopatka. Łokcie mocne i ustawione blisko ciała  zapewniają swobodny ruch.

Tylnie łapki są dobrze umięśnione z długimi kośćmi, ustawione pionowo  równolegle, dobre kątowanie w stawie biodrowym i kolanowym. Widoczne ścięgno  Achillesa. Nogi widziane z tyłu proste równoległe, w żadnym wypadku nie powinny  być ustawione do wewnątrz.

Stopy są bardzo małe, owalne z dobrze widocznymi palcami, ale stopa nie może być  płaska (wadą jest zarówno zajęcza jak i kocia łapa). Palce wysklepione i  umiarkowanie długie, dobrze rozwinięte poduszki, elastyczne. Należy obcinać  pazury. Samce muszą mieć oba rozwinięte jądra spuszczone do moszny.

Rozróżniamy dwa rodzaje sierści:
długowłosa - powinna być cienka i jedwabista, prosta lub lekko  falowana z nie za dużym podszerstkiem. włos okrywowy długi, tworzy pióro na  uszach, kryzę na szyi, podkreśla front tworzy pióro na tylnej stronie nóg,  stopach i ogonie. Psy z długą sierścią w typie Maltańczyka nie mogą być  dopuszczane.

krótkowłosa - o sierści krótkiej, przylegającej równomiernie na  całym ciele .

Jeśli występuje podszerstek włosy okrywowe są dłuższe, dopuszczalne jest mniej  włosa na gardle i brzuchu oraz odrobinę dłuższa okrywa na szyi i ogonie. Krótka  obowiązkowo na głowie, pysku i uszach. Sierść musi być lśniąca, w dotyku  delikatna. Psy nieowłosione (łyse) są zdyskwalifikowane.

Dopuszczalne są wszystkie kolory i ich kombinacje. Powiem ,że ostatnio słyszałem  o kolorze niebieskim...Co prawda nie mogę sobie tego wyobrazić ale może moja  wyobraźnia zawodzi....
Pomimo podobieństwa do xolo czy chińskiego grzywacza, krótkowłosy chihuahua w  żadnym wypadku nie może być psem bezwłosym. Na całym ciele (może z wyjątkiem  słabizny) porośnięty jest krótkim, gęstym i błyszczącym włosem (dłuższy włos na  szyi, czasami tworzący nawet kryzę, jest bardzo mile widziany). Chihuahua o  długim, lekko falującym włosie są - z wyjątkiem USA i Wielkiej Brytanii - raczej  rzadkością.

Pielęgnacja: Szata nie wymaga specjalnej pielęgnacji, wystarczy przeczesać go 2  razy w tygodniu.

Ruch: Bardzo aktywny w mieszkaniu idealny dla osób nie lubiących spacerów.  Szybko się uczy.

Specjalne wymogi
Jest psem żywo reagującym na wszelkie bodźce stąd może być psem hałaśliwym.
Przy zakupie należy zwrócić uwagę na ciemiączko - aby było możliwie jak  najmniejsze.
Suczki dobrze jest pokryć pierwszy raz jak najwcześniej (ale po 12 miesiącach),  należy otoczyć szczenięta staranną opieką i zapewnić im wysoką temperaturę.  Inaczej mogą nie przeżyć. 
 


Podziel się
oceń
8
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

uuuuu:)

wtorek, 14 sierpnia 2012 13:28

Czy to nie słodkie?;)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

.

niedziela, 12 sierpnia 2012 12:26


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

:***

niedziela, 12 sierpnia 2012 11:42

No internauci mam proźbę:)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Pamiętacie te fajne ,śmieszne .psie teksty mam ich następną o wiele wiele większą porcję:)

niedziela, 12 sierpnia 2012 11:34

To już konieć śmiesznych fot podobało się?


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (33) | dodaj komentarz

Hej:)

niedziela, 12 sierpnia 2012 11:22

Hej kochani no to do pracy !

Prysyłajcie mi  na e-maila---> asiula9852@wp.pl

pomysły na bloga:)

Śmiało macie wolną ręke ten blog jest otwarty na  propozycje kochaniutcy a ja lece do poszukiwań inforamcjii o psach:) Buziaczki:)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Czekolada szkodzi psom!

niedziela, 12 sierpnia 2012 11:02

Czy wolno psy karmić słodyczami? To pytanie zadaje sobie wielu właścicieli. Jeśli zależy Ci na zdrowiu swojego pupila, nigdy nie podawaj mu czekolady, gdyż może ona zagrażać nawet jego życiu.

 

Fot. André Karwath/CC/wikipedia.org

Mogłoby się wydawać, że psy są wszystkożerne. Często jedzą to co my i zjadają po nas resztki. Nie zdajemy sobie sprawy, że to może być szkodliwe dla zdrowia, a nawet życia psów. Organizm zwierząt nie jest przystosowany do jedzenia pewnych produktów.

Dlaczego czekolada jest niezdrowa dla psa?

Ponieważ jednym z jej składników jest teobromina. Substancja niebezpieczna szczególnie dla psów i koni. Teobromina to gorzka substancja, trudno rozpuszczalna w wodzie, znajdująca się w ziarnach kakao. Psy mają wolniejsze tempo metabolizowania tej substancji, niż ludzie, dlatego spożywanie tej substancji może doprowadzić do zaburzenia funkcjonowania ich układu krążenia lub układu nerwowego.

Fot. scoutjacobus/CC/flickr.com

Jeśli nie możecie patrzeć na błagalny wzrok Waszego psa, gdy jecie czekoladę, po prostu nie róbcie tego w jego obecności. Pamiętajcie, że być może mała ilość mu nie zaszkodzi, ale po co ryzykować? Lepiej kupić mu specjalny przysmak dla zwierząt, albo ciasteczka o wyglądzie czekolady, które są dostępne w sklepach zoologicznych. Warto w tym przypadku oszukać psa, po to by być spokojnym o jego zdrowie i życie


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

:)

sobota, 11 sierpnia 2012 19:33

Mam jeszcze dziś trochę psich grifów:)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Foto

sobota, 11 sierpnia 2012 12:40

Znalazłam ostatnio na necie fajne fotki no i śmieszne.
Może dla was nie są śmieszne ale dla mnie tak, Jak wam się niespodobają
to mówi się trudno... No ale dośc juz tej gatki! Oto zdjęcia:




























No to koniec :)
Hej Ale nie tak zaraz! Zobaczyłeś fotki? Zobaczyłeś a teraz daj komcia! Ale mam jeszcze jedna prożbę:) Ja nie wiem czy mój blog wam się podoba jeśli tak lub nie to napiszcie co mam zmienić :***


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Ciekawostka. Wielu was pewnie zastanawia się dlaczego wasze psy jedzą trawę prawda ? Dziś znalazłam ta to szczegułową odpowieć ! Czy to tylko witaminy?

sobota, 11 sierpnia 2012 12:36



Pies
je trawę bo trawa ma działanie oczyszczające. Jeżeli psu coś nie pasuje w
żołądku lub jelitach to wtedy je trawę :)) . Trawa ma również wiele witamin i
skłaników mineralnych. Jeżeli psu coś stanie na żołądku,źdźbła trawy powodują
odruch wymiotny,po czym pies zwraca to co mu przeszkadzało. Niestety jest minus
jedzenia trawy. W większych ilościach może
ona szkodzić w przypadku kiedy pies ją je,a nie wymiotuje. :))

 proszę zostaw komentarz :)
 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Jak wychować idealnego szczeniaka ? Czy to możliwe?

sobota, 11 sierpnia 2012 12:31

 

Jak wychować idealnego szczeniaka?



Każdy z nas marzy o tym, aby jego
pies był psem idealnym, najlepiej czytającym w myślach właścicielowi. Takie
rzeczy zdarzają się niestety jedynie w filmach, a o to, aby nasz pies był
idealny lub choć przypominający ideał zachowania, właściciel musi zadbać sam poprzez
odpowiednie metody wychowawcze
. Ważne jest, aby pamiętać, że
pies musi mieć zaufanie do
właściciela
, jest wtedy najgrzeczniejszy i najlepiej wykonuje
polecenia – zaufanie jest też konieczne, jeśli chcemy pracować z naszym psem i
uczyć go czegokolwiek. Nie
możemy więc stosować przemocy fizycznej
, bicia psa czy
sprawiania mu bólu innymi metodami. Takie zachowanie sprawi, że pies zaczyna
się bać, nie ufa nam, zaś jego strach
może przerodzić się z czasem w agresję lękową
. Psa należy
wychowywać z cierpliwością i
wyrozumiałością
, bowiem pies nie robi nam na złość swoim
zachowaniem, a po prostu robi to, na co mu pozwalamy, dlatego najlepiej jest
pokazać mu pozytywnymi metodami, jakie zachowania chwalimy i nagradzamy, a
jakie nie. Chwalenie zachowań pożądanych powoduje, że pies straci
zainteresowanie zachowaniami przez nas nie pochwalanymi i nie nagradzanymi,
dzięki czemu będzie stawał się nie tylko grzeczniejszy, ale i bardziej z nami
związany.



Nauka czystości



Szczeniak, który trafi do nas w czasie między 8 a 12 tygodniem
życia, nie będzie prawdopodobnie potrafił jeszcze dać znać, że chce wyjść za
potrzebą, a także będzie załatwiał się częściej niż dorosły pies. Aby nauczyć
go załatwiania się na dworze i dawania znać, kiedy chce wyjść, należy uzbroić się
w cierpliwość i wyrozumiałość – szczeniak
jest jeszcze bardzo mały i nie zawsze będzie wiedział, czego od niego chcemy
.
 



Najlepiej jest zapamiętać kilka zasad, które pomogą nam w
nauczeniu psiaka czystości. Na pewno szczenię będzie chciało się załatwić zaraz
po obudzeniu, po jedzeniu, po
zabawie i przed położeniem się spać
– wtedy należy zanieść je w
miejsce, gdzie chcemy, aby się załatwiało, czy to na dwór, czy na przygotowaną
w mieszkaniu matę, która przez jakiś czas ma spełniać funkcję toalety.
Dodatkowo, należy nagradzać
szczenię
za każde załatwienie się w miejscu do tego
przeznaczonym, ale nie
stosować żadnych kar
, jeśli załatwi się gdzie indziej – nie
robi tego złośliwie, na razie po prostu się uczy. Musimy pamiętać, że do
uzyskania przez psiaka odporności po cyklu szczepień nie powinniśmy wychodzić z
nim na dwór. Najlepiej skonsultować się z prowadzącym lekarzem weterynarii,
kiedy możemy rozpocząć spacery bez narażania zdrowia psiaka.
 



Psa można uczyć na dwa sposoby – najpierw załatwiania się na
macie, a potem na dworze, albo od razu na dworze. Nie należy uczyć szczeniaka zarówno
jednego, jak i drugiego na raz
, bowiem nie będzie on wiedział,
czego właściciel tak naprawdę wymaga. Jeśli uczymy psa załatwiania się na
macie, powinna to być mata położona w miejscu, w którym nie przeszkadzałaby ona
właścicielom, a jednocześnie pozwalała szczeniakowi na kilkakrotne chodzenie w
kółko, w celu wybrania najlepszej pozycji i wygniecenia maty. Sama mata powinna
być regularnie wymieniana, jednak kładziona w tym samym miejscu – tutaj zanosimy szczeniaka po jedzeniu, przed i po
śnie
, a także po
zabawie
. Kiedy zobaczymy, że pies zaczyna się załatwiać w innym
miejscu, należy klasnąć,
aby zwrócić jego uwagę oraz zanieść
go
w miejsce, gdzie powinien się załatwić; nie należy go bić ani szarpać.
Jeśli pies skończy się załatwiać, należy go pochwalić, ale trzeba pamiętać,
żeby go nie karać,
jeśli załatwi się w innym miejscu. Podobnie, jeśli pies załatwi się pod naszą
nieobecność w innym miejscu niż powinien, nie powinniśmy wyznaczać mu kary ani
poprzez bicie, ani tym bardziej poprzez krzyczenie na niego czy wkładanie nosa
w odchody – pies nie dość, że nie będzie wiedział, o co właściwie nam chodzi,
to jeszcze dodatkowo przestraszy się, przestanie nam ufać i zatraci poczucie,
że w swoim bezpośrednim otoczeniu powinien zachować przede wszystkim czystość.
 



Kiedy szczeniak będzie mógł już wychodzić na dwór, czyli kiedy
miną dwa tygodnie od zakończenia cyklu szczepień, można zaczynać uczyć go
załatwiania się na dworze, podczas regularnych spacerów. Ułatwione zadanie mają
ci właściciele, którzy posiadają dom z ogrodem – mają bowiem łatwiejszy i
szybszy dostęp do trawnika, jeśli tylko zauważą, że szczenię potrzebuje wyjść.
Nie muszą w ten sposób stosować mat, a od razu uczą psa załatwiania się na
dworze. Kiedy masz pies opanuje już załatwianie się na dworze, można
zrezygnować z maty, zaś miejsce, gdzie mata się znajdowała, należy odkazić, by
skutecznie zabić wszystkie
zapachy
. Trzeba jednak pamiętać, aby nie odkażać tego miejsca
preparatami, które zawierają amoniak. Pamiętajmy także, żeby po naszym pupilu posprzątać, jeśli załatwia
się na miejskim trawniku lub chodniku, nie każdy ma ochotę iść na spacer, czy
do pracy drogą "usianą" psimi odchodami.
 




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Opis rasy - Shih tzu

sobota, 11 sierpnia 2012 11:56

 

Shih tzu jest rasą pochodzącą
z Tybetu. Psy te zaliczane są do najstarszej rasy wywodzącej się od lhasa apso
oraz pekińczyka. W XVI wieku zwyczajowo ofiarowywano go w Chinach każdemu
znacznemu gościowi. Wraz z pekińczykiem cieszył się on sympatią cesarskiego
dworu. Wśród miłośników psów tybetańskich powstało duże zamieszanie, kiedy w
1930 roku sprowadzono do Anglii psy z Chin, które początkowo uważane były za
lhasa apso. Jednak nie sposób było nie zauważyć różnić w kształcie głowy i
włosie obu ras. Długo sprzeczano się, czy w przypadku tych psów, zwanych
właśnie shih tzu, chodzi o odrębną rasę, czy też o nieco odmiennego lhasa apso.

 

Rację mieli jednak również ci,
którzy w tych „chińskich apso” widzieli po prostu apso odbiegające nieco od
typu tybetańskiego - sami Chińczycy określają bowiem tego psa mianem
„pochodzącego z Tybetu”. W Chinach nadano mu jednak wyraźnie „chińskie”
atrybuty, przede wszystkim skrócony nos i przez to bardzo wyraźny przełom
pomiędzy kością czołową a nosową, co bardzo upodobniło go do pekińczyka. Dzisiaj
trudno w stu procentach stwierdzić, co jest prawdą, a co nie, tym bardziej, że
brakuje dokładnych zapisków na ten temat. Pewne jest jednak, że shih tzu, choć
uważany dzisiaj za rasę chińską, dużo bliższy jest lhasa apso niż pekińczykowi
i że nie można zaprzeczyć ich wspólnemu pochodzeniu

Historia rasy

 

Rasa ta uznawana jest za
chińską, tam bowiem odnaleźli ją Anglicy. Trzymane na cesarskim dworze
krótkonose psy pekińczyki krzyżowane z ofiarowanymi przez tybetańskich władców
psami w typie teriera tybetańskiego, dały w efekcie długowłose i krótkonose. Korzeni
rasy należy się więc doszukiwać w Tybecie. Bogaci mieszkańcy stolicy - Lhasa -
trzymali w swoich domach dwa rodzaje psów, duże mastify tybetańskie oraz małe,
przyjemne pieski "kolanowe". Także Dalajlamowie mieli sporą liczbę
małych psów. Ponieważ uważali je za niezwykle cenne, ofiarowywali swoim
sąsiednim królom te małe skarby. Jako że były one uosobieniem towarzyszących
Buddzie lwów, nazwano je Shih Tzu, czyli lwi piesek.

 

W pałacu cesarzy chińskich
prowadzono bardziej fachowy system hodowania psów, mniej spontaniczny. Wszystkie
psy były rysowane na specjalnych tabliczkach hodowlanych, na których też
zapisywano historie ich hodowli i życia. Sama cesarzowa decydowała o doborze
par hodowlanych, a ponieważ psów było zwykle bardzo dużo, do ich obsługi utrzymywano
sztab służących, odpowiedzialnych za zdrowie i prawidłową pielęgnacją zwierząt.
W różnych czasach panowania chińskich dynastii różne typy psów były
preferowane. Raz były to pekińczyki, raz gładkowłose mopsy, a innym razem
długowłose shih tzu. Tych ostatnich było najmniej. W 1908 roku, po śmierci
cesarza Tzu Hsi tron objął jego syn Pu-Yi, wtedy jeszcze nieletni. Hodowla psów
uległa wówczas zaniedbaniu, lecz nie likwidacji.

 

Chińczycy strzegli bardzo
zazdrośnie swoich małych przyjaciół, traktując ich jako wysłanników świętego
Buddy na ziemi. Pomimo iż wiele psów trafiło do akredytowanych przy dworze
dyplomatów, niemożliwe było, aby pekińczyki czy shih tzu opuściły granice Chin.
Pomijając kłopoty z przewiezieniem ich drogą morską do innych regionów świata Chińczycy
woleliby nakarmić je mielonym szkłem niż pozwolić na profanację.

 

Grupa miłośników cennych
zwierząt z dumą zajęła się hodowlą w Pekinie. W 1934 roku powstał Związek
Hodowców Psów w tym mieście, a wcześniej jeszcze na wzór zachodni organizowano
kilka razy do roku wystawy. W 1938 roku ustalono i ogłoszono chiński wzorzec
shih tzu. Gdy w 1939 roku władzę objęli komuniści, przestała istnieć chińska
kynologia, a żyjące w tym czasie psy spotkał tragiczny los. Uznano je za
przejaw zbytku i zgnilizny typowej dla całego dworu cesarskiego.



 

Chociaż już wcześniej
pojedyncze egzemplarze shih tzu dotarły do Norwegii i Anglii, oficjalny ich
przyjazd do Europy określa się na rok 1930. Wtedy to panna Hutchins powróciła z
Chin do Anglii, przywożąc sześć psów tej rasy. Cztery należały do niej, a dwa
do lorda i lady Brownrigg. Obie panie wspólnie zajmowały się hodowlą ukochanej
rasy jeszcze w Pekinie. Zachowały się zdjęcia z wystawy pekińskiej, na których
pokazują one bardzo ładne i dobrze zbudowane pieski, o uboższej szacie niż to
obserwujemy dzisiaj. Rok po powrocie panny Hutchins przyjechali do Londynu
lordostwa Brownrigg. Oni także przywieźli ze sobą kilka psów tej rasy, już z
własnej, zamorskiej hodowli.



Wielką miłośniczką shih tzu
była także księżna d'Anjou. Jakkolwiek nie prowadziła ona we Francji
systematycznej hodowli, była doskonałą znawczynią i wielokrotnie, proszona o
pomoc przez Angielki, służyła swoją radą ekspertki. Angielska hodowla rozwijała
się doskonale. Dokonano kilku wymian pomiędzy Francją, Norwegia i Anglią. Podobnie
jak wcześniej było z pekińczykami, shih tzu stały się prawdziwą sensacją. Jak
przed laty królowa Wiktoria pekińczyka, tak w latach trzydziestych królowa
Elżbieta (wówczas księżniczka Yorku) otrzymała w darze shih tzu - Choo Choo. Pomijając
mopsa, wszystkie rasy wschodnie wprowadziła do europejskiej kynologii Anglia;
miała też decydujący wpływ na ich hodowlę i dyktowała pewne preferowane
tendencje.



W 1934 roku powstał Klub Apso
i Lwich Psów, a w rok później hodowcy założyli już osobny klub dla shih tzu. Popularność
rasy rosła błyskawicznie, w 1939 roku zarejestrowane były 183 psy tej rasy. Cały
świat zapatrzony na świetnie zorganizowaną kynologię angielską, zwrócił uwagę
na nową rasę bardzo szybko. W latach trzydziestych importowano kilka psów do
USA, Austrii, Szwajcarii, Szwecji i do Włoch.



Jako samodzielną rasę shih tzu
został uznany przez AKC (American Kennel Club) dopiero w 1955 r. . Uznanie
standardu i przyjęcie do księgi hodowlanej nastąpiło w 1969 r.



 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Wiersze i poezja o psach.

sobota, 11 sierpnia 2012 11:43

 

Ach cóż to za życie...bez psa.



Ach cóż to za życie

bez psa na kanapie

bez psa co go się

za uchem drapie

i bez czujności

wiernych oczu

co śledzą ruch Twój

każdy gest

bo w takich psich oczach

przecież coś jest

Jest ogrom miłości

ocean radości

Są też cierpienia

smutki westchnienia

Cóż to za życie człowiek ma

kiedy nie ma swojego psa ....





Justyna
Wawrzyniak

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wierse i poezja o psach.

sobota, 11 sierpnia 2012 11:40

 

W SCHRONISKU



Na początku ty mnie kochałeś

a ja ciebie,

a teraz przez ciebie

przedwcześnie tkwię w niebie



Na początku wybaczałeś mi wszystko,

a teraz upadłeś tak nisko



Stałem się kimś innym,

kimś kogo nienawidzisz

przepadłem jak kamień w wodę

to okrucieństwo, widzisz?



Leżę teraz bez ruchu,

tam gdzie błoga cisza mierzy,

mierzy swoim wzrokiem

tego kto bogu służył i w niego wierzył



Więc co myślałeś gdy oddawałeś mnie do schroniska,

że będziesz miał lepsze życie,

choć nie zobaczysz mnie już z bliska?



Odpuść sobie wszystkie pytania,

ja ci wybaczyłem,

wybaczyłem ci, widzisz?

bo tobie zawierzyłem.



Byłem już trochę starszy,

gdy oddawano mnie do schroniska,

nie miałem żadnych szans,

gdy zobaczyłem innych konkurentów z bliska.



Po dwóch latach mego pobytu,

wtedy mnie uśpiono,

wiesz kto do ciebie pisze?

Twój pies, mała Fiona!



autor: nieznany



 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Foto

piątek, 10 sierpnia 2012 12:40


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Spacerki i spuszczanie ze smyczki!

piątek, 10 sierpnia 2012 12:35

Ostatnio bardzo wiela się słyszy o zagubionych psach czy ich potrąceniu więc ja postanowiłam przedstawić właśnie wam ten problem.

Pies sam nie nauczy się chodzić na smuczy to nasza sprawa czy on będzie umiał lub nie.

 Wrućmy do zaginień psów dzieje się to przec ludzi kyórzy nie potrafią spuszczać psa ,dla psa takie właśnie spuszczenie to urozmajicenie spacerku, może wtedy biec swym tempem za zapachami i tropami jakie tylko jego nos wyczuje:)! Spacer powinien odbywać się  min. 3 razy dziennie z dorosłym pieskiem z małym to tak z 6:)

powinły ona trwać min. 10 min nie wliczone w to spuszczanie ze smyczy.

Jeśli pies nie potrafi chodzić na smyczy to.............. kiedyś o tym napiszę:)

  

PAMIĘTAJ! gdy zdecydujesz się na spuszczenie psa ze smyczy musi on umieć perfekcyjnie komendę "Do mnię!".

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Wiadomości ze świata psów.

piątek, 10 sierpnia 2012 12:17

Ukraińscy obrońcy zwierząt alarmują, że bezdomne psy znów są zabijane w nieludzki sposób. Do otruć miało dojść w wielu dzielnicach Kijowa.   

Fot. Reuters
Fot. Reuters

Sprawa otruwania psów na ulicach ukraińskich miast była bardzo głośna przed Euro 2012. Władze zapewniały wtedy, że problem zostanie rozwiązany w inny sposób: będą zbudowane schroniska, a zwierzęta będą sterylizowane. W tym ostatnim pomagały nawet zagraniczne organizacje pozarządowe.

Według obrońców psów, po Mistrzostwach powrócono do dawnych praktyk. Działacze twierdzą, że w wielu dzielnicach Kijowa znajdowane są martwe zwierzęta. Olena Jeskina powiedziała Polskiemu Radiu, że psy umierają długo i w strasznych mękach.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Humor.

piątek, 10 sierpnia 2012 12:14

W nocy żona budzi męża:
- Słuchaj, chyba ktoś się do nas włamuje!
- To co mam zrobić?
- Idź obudź psa!!

---------------------------------------------------------------------obrazek

Biegnie zziajany pies przez pustynię i myśli:
" Jak zaraz nie znajdę jakiegoś drzewa to się posikam"

---------------------------------------------------------------------obrazek

Dzwoni telefon. Pies odbiera i mówi:
- Hau!
- Halo?
- Hau!
- Nic nie rozumiem.
- Hau!
- Proszę mówić wyraźniej!
- H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula!

---------------------------------------------------------------------obrazek

Rozmawiają dwaj psiarze:
- Mój pies jest bardzo mądry - mówi jeden -
- Kiedy mówię mu: "Idziesz czy nie?,
- To co ?
- To on idzie... albo nie.

---------------------------------------------------------------------obrazek


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wiadomości ze świata psów.

piątek, 10 sierpnia 2012 12:11

Aż trzy psia imprezy odbędą sią od 10 do 12 sierpnia na polanach poznańskiej Cytadeli. Psy będą biegać za frisbee ,skakać do wody ,ale w czsie kejtrów coś ciekawego znajdą też miłośnicy psów -kanapowców. Wiącej na --> http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12283386,Zlap_talerz__Wielki_psi_festyn_w_weekend_na_Cytadeli.html


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Opis rasy - Hawajczyk- pies kubański

piątek, 10 sierpnia 2012 11:44

Spotyka się też nazwę bichon havanais czy hawana silk dog.

              Trzeba się nieco „poruszać" w kynologii ażeby poprawnie rozpoznać którego z biszonów mamy przed sobą. Nie inaczej ma się rzecz z hawańczykiem. Zwłaszcza rzadko spotykany, zupełnie biały hawańczyk może stwarzać trudność odróżnienia go od maltańczyka.

Skąd wziął się nasz bohater i jakie były jego koleje losu?

Wprawdzie rozwój rasy przypisuje się Kubie gdzie Hiszpanie przywieźli omawiane pieski, to ich pochodzenie kojarzone jest z zachodnimi rejonami Morza Śródziemnego. Istnieje hipoteza, że protoplastami hawańczyka były psy bolońskie skrzyżowane z małymi pudlami z udziałem wlewki krwi maltańczyka. Wiele cech eksterieru hawańczyka może potwierdzać prawdopodobieństwo wspomnianej hipotezy. Tu mała uwaga. We wzorcu powiedziane jest jakoby marynarze włoscy przywieźli omawiane pieski na Kubę. Wydaje mi się to mało prawdopodobne gdyż to Hiszpanie, a nie Włosi, byli autorami niebywale krwawych podbojów wyspy. W 1492 roku wylądował tam Kolumb. Następne wyprawy pacyfikujące - Velasqueza, a zwłaszcza Corteza doprowadziły do wygubienia rdzennie indiańskiej ludności i zawładnięcia wyspą (XV i XVI wiek). Wspomniane wyprawy dysponowały dużymi psami typu molosowatego.

Prawdopodobne jest, że małe pieski ozdobne przybyły na Kubę kiedy wyspa znalazła się w całkowitym władaniu Hiszpanów, w późniejszych stuleciach.

Nudzące się damy, żony plantatorów trzciny cukrowej i tytoniu, potrzebowały piesków do towarzystwa, stanowiących pewne urozmaicenie życia, a także będących ozdobą rezydencji.

Pies, a zwłaszcza pies rasowy dzieli z człowiekiem wszelkie koleje losu, przemiany polityczne, wojny, rewolucje. Zwłaszcza te ostatnie w swoich skutkach dotyczą nieomal w równej mierze ludzi jak i psów. Rewolucje pociągają za sobą daleko idące zmiany społeczne.

Powstałe nowe reżimy skazują na poniewierkę całe warstwy społeczne, grupy ludzi tzw. poprzednio uprzywilejowanych. Psy rasowe są traktowane jako pozostałość upadłego systemu i w różny sposób negowane, zwalczane np. jako „przeżytek kapitalistyczny", czy „synonim szlachectwa" (patrz - „chart polski"). Czasy, stosunki społeczne jakie nastały po rewolucji francuskiej, rosyjskiej czy kubańskiej nie sprzyjały rozwojowi psów rasowych. Pies rasowy jako synonim wroga też był postrzegany wrogiem...

 Dlatego Bogu ducha winne psy eliminowano niejednokrotnie brutalnie.

Hawańczyk, dawniej popularny na Kubie, bardzo łagodny, stwarzający wrażenie   nieco nieśmiałego, dziś jest tam psem rzadko spotykanym. Za to z dobrym skutkiem rasa rozwija się i staje się popularna w Stanach Zjednoczonych, Szwajcarii i wielu innych krajach także w Polsce. Ten mały (poniżej 30 cm wzrostu) piesek do towarzystwa przywiązuje się do domowników, jest miły,  bardzo aktywny i lubi dzieci, z którymi chętnie bawi się. Oczywiście wskazana jest kontrola osób dorosłych bo dzieci potrafią być zbyt natarczywe w zabawie. Pewną ciekawostkę stanowi, że omawiany wesoły, wręcz swawolny piesek może też być ułożony jako pewnego rodzaju pies stróżujący. Waga i wzrost nie predestynują hawańczyka do pilnowania, obrony w sensie czynnej zapory fizycznej. Jednak może on być doskonałym „sygnalizatorem" pojawienia się nieproszonego gościa. Żywy, wszędobylski piesek jest świetnym obserwatorem a jego spostrzegawczość przekłada się na dobrą kontrolę wszystkiego co dzieje się wokół.

Szata hawańczyka czyni go „żywą przytulaną". Miękki w dotyku włos dochodzi do 18 cm. Jest jedwabisty, bywa falisty albo skręcający się. Wymaga utrzymywania czystości, rozczesywania itp. Jednak ze względu na wymogi standardu nie wolno szaty trymować, strzyc, skracać włosa. Pewne korekty można wykonywać jedynie na łapach oraz na czole dla poprawienie widzialności. Również szata na pysku podlega pewnemu porządkowaniu. Ogólnie jednak występuje preferencja naturalności.

Szata może być: biała, kremowo - płowa, brązowa (w kolorze słynnych cygar hawańskich), brązowo - ruda a także czarna. Dopuszczalne są łaty w wymienionych kolorach.

Każdy rasowy pies swoim wyglądem a także psychiką musi odpowiadać uwarunkowaniom określonym we wzorcu. Nie inaczej jest z hawańczykiem. Dlatego zapraszam do lektury niżej zamieszczonego wzorca a także polecam książkę Autorstwa M. Dłuska, E. Widlicka - Sokołowska, St. Kuchlewski: "Maltańczyk, Bolończyk i ich kuzyni".

Znawcami - praktykami danej rasy są hodowcy. Jakkolwiek spostrzeżenia pojedynczych osób nie upoważniają do uogólnień, mogą stanowić wnoszący przyczynek do wiedzy o rasie. Dlatego zapraszam hodowców do  komentarzy, zaprezentowania swoich spostrzeżeń dotyczących hawańczyka.

hawanczykhawanczyk


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Wiersze i poezja o psach.

piątek, 10 sierpnia 2012 11:40

Jak rozmawiać trzeba z psem

 

Wy nie wiecie, a ja wiem,
Jak rozmawiać trzeba z psem,

Bo poznałem język psi,
Gdy mieszkałem w pewnej wsi.

A więc wołam: - Do mnie, psie!
I już pies odzywa się.

Potem wołam: - Hop-sa-sa!
I już mam przy sobie psa.

A gdy powiem: - Cicho leż!
Leżę ja i pies mój też.

Kiedy dłoń wyciągam doń,
Grzecznie liże moją dłoń.

I zabawnie szczerzy kły,
Choć nie bywa nigdy zły.

Gdy psu kość dam - pies ją ssie,
Bo to są zwyczaje psie.

Gdy pisałem wierszyk ten,
Pies u nóg mych zapadł w sen,

Potem wstał, wyprężył grzbiet,
Żebym z nim na spacer szedł.

Szliśmy razem - ja i on,
Pies postraszył stado wron,

Potem biegł zwyczajem psim,
A ja biegłem razem z nim.

On ujadał. A ja nie.
Pies i tak rozumie mnie,

Pies rozumie, bo ja wiem,
Jak rozmawiać trzeba z psem.


Jan Brzechwa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Psie pokolenie.

środa, 08 sierpnia 2012 16:18

Przed około 69 milionami lat powstał mały ssak, podobny do łasicy lub tchórza. Nazywał się miacis i był praprzodkiem gromady zwierząt, które dziś nazywamy psowatymi. 

Różniąc się od dzisiejszych psów, które stąpają na palcach, Miacis chodził na całych stopach. Miał zgryz mięsożercy i mały móżdżek, ale był inteligentniejszy niż żyjące w tym samym czasie creodonty, które tworzyły inną gromade mięsożerców. Creodonty były liczniejsze niż Miacis, ale z czasem wyginęły, ostatni przed 20 milionami lat. Mniej więcej przed 30 milionami lat z Miacis wytworzyły się różne protypy mięsożerców, spokrewnione z późniejszymi psowatymi. Obecnie znamy prawie czterdziesci typów, niektóre z nich podobne są do niedźwiedzi, inne do hien a jeszcze inne do kotów. Były między nimi także i zwierzęta, które podobne były do psów, np. Cynodictis przypominał prymitywnego Welsh Corgi Cardigan. Z tych podobnych do psów mięsożerców rozwinęły się przodkowie psów.

Psy w znanej nam formie pojawiły się na kontynencie euroazjatyckim przed około 12 000 do 14 000 laty. Z jakich zwierząt się rozwinęły? Wcześniej myślano, że ich przodkiem był jakiś szakal lub krzyżówka szakala z wilkiem. Obecnie badacze są zdania, że była to mała forma wilka - wilk indyjski (Canis pallipes), który do dziś zyje w Indiach. Wilki różnej wielkości i różnego koloru żyły wtedy w całej Europie, Azji i Ameryce Północnej. Kolejnym przodkiem mógł być wilk mongolski (Canis lupus chanco) z północnych Indii, Azji Środkowej i Chin, lub wilk stepowy (Canis lupus campestris) z pustynnych terenów Środkowego Wschodu. Pewne jest, że pies domowy powstał z któregoś z wymienionych przodków (lub wyewoluował równolegle z niektórych z nich), i że nie jest genetycznie spokrewniny z żadnym innym. Dzięki inteligencji, wszechstronnego przystosowania i zdolności do socjalnej współpracy w stadzie dzikie psy szybko rozpowszechniły się na całym świecie. Dzikie psy były prawdopodobnie zdomestyfikowane w różnych częściach świata różnymi sposobami: niektóre, gdyż żywiły się odpadkami z ludzkich siedlisk, inne, gdyż były łowione przez ludzi na mięso, a do domów brane były ich szczenięta, które hodowano jako zwierzęta rzeźne.

Na podstawie kości i wykopalisk z całego świata, które pochodzą z czasów przed około 6500 lat, możemy wyodrębnić pięć typów psów z tamtych czasów: mastify (Canis familiaris inostranzevi), psy podobne do wilków (Canis familiaris palustris), charty (Canis familiaris leineri), wyżły (Canis familiaris intermedius) i psy pasterskie (Canis familiaris matris optimae). Tybetańskie psy w typie mastifa były już domestifikowane w epoce kamiennej i później używane w wojnach w Babilonie, Persji i Grecji. Charty należą do najstarszych typów psa i możemy je spotkać już na mezopotamskiej ceramice i ozdobach sprzed 8 000 lat. Psy w typie wyżła wykształciły się prawdopodobnie z chartów używanych do polowań na małe zwierzęta. Psy pasterskie były używane do ochrony stad przed drapieżnikami już przez trzema tysiącami lat. Powstały prawdopodobnie w Europie. Od tych czasów wykształciły się tysiące ras, na drodze sztucznego i naturalnego doboru. Przez stulecia wiele z nich wyginęło i jedynie troche ponad czterysta przetrwało do naszych czasów.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Opis rasy -Cocer Spaniel Angielski

środa, 08 sierpnia 2012 16:00

Rasa ta wywodzi się od płochaczy hiszpańskich i jest jedną z najstarszych ras psów myśliwskich. W 1893 roku Kennel Club opracował i przedstawił pierwszy wzorzec tej rasy.

 

  • Głowa: wydłużona, sucha, delikatnie rzeźbiona. Czaszka dobrze rozwinięta. Guz potyliczny średnio rozwinięty, łuki brwiowe dobrze rozwinięte. Kufa kwadratowa, w górnej części prosta i szeroka, lekko zwężająca się w kierunku nosa. Stop jest wyraźny, zgryz nożycowy.
    • Oczy: rozwarte, ale nie wypukłe. Kolor  brązowy lub prawie czarny dostosowany do umaszczenia, nigdy jasny.
    • Uszy: nisko osadzone, na poziomie oczu lub niżej. Ich długość nie przekracza czubka nosa. Pokryte długim, jedwabistym włosem, który nie może być skręcony.
  • Tułów: mocny i zwarty, linia grzbietu krótka, opadająca lekko ku tyłowi. 
    • Klatka piersiowa jest głęboka, dobrze rozwinięta, sięga do połowy łokcia. Łopatki długie, skośnie ustawione, cienkie. Zad szeroki, zaokrąglony, muskularny.
    • Kończyny przednie: proste, mocne, stosunkowo krótkie, z umiarkowanym piórem z tyłu.
    • Kończyny tylne: proste i mocne. Staw skokowy mocny, wyraźny. Podudzie nisko kątowane.
  • Ogon: osadzony na przedłużeniu linii grzbietu,kopiowany na 2/5 długości lub pozostawiony w stanie naturalnym.

Zdjecia:

MÓJ KOMENTARZ:
Cocker Spaniele, to naprawdę świetne psy.  Są miłe towarzyskie i jak każde potrzebują, aby właściciel poświęcał im uwagę, bowiem na prawdę są tego warte:) 

A co wy sądzicie o Cocer Spanielu Angielskim? Wyraźcie swoją opinię na ten temat w komentarzach. Doradzicie innym przyszłym hodowcom psów, czy warto jest mieć w domu właśnie Cocker Spaniela Angielskiego. Może akurat ktoś z was zainteresuje się tą rasą i będzie chciał kupić takiego psiaka;]

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Opis rasy -West highland white terrier

środa, 08 sierpnia 2012 15:55

West highland white terrier - jedna z ras psów, należąca do grupyterierów, zaklasyfikowana do sekcji terierów krótkonożnych.

Wywodzi się od cairn terriera - psa o rudo-brązowej sierści oraz teriera szkockiego. Inne źródła podają, że pies ten wywodzi się od Jack Russell Terriera. Wśród tych ras czasami rodziły się osobniki białe, które nie brały udziału w polowaniach, ponieważ uważano, że się do nich nie nadają.

Białe teriery zaczęto selekcjonować na początku XIX wieku, ale pierwsze wzmianki o nich pochądzą już z XVII wieku. Niektóre źródła podają, że pomysłodawcą tej rasy był pułkownik Edward Donald Malcolm z Poltalloch, który rzekomo zastrzelił swojego psa podczas polowania, gdyż pomylił go z lisem, a po tym przykrym wypadku stwierdził, że trzeba stworzyć nową rasę selekcjonując i krzyżując ze sobą wyłącznie białe egzemplarze. Inne źródła podają, że pierwszym hodowcą był Diuk Argyll

  • Głowa: czaszka lekko wypukła i stosunkowo szeroka, stop zaznaczony. Kufa dość krótka, w żadnym wypadku nie powinna być zbyt spiczasta. Szczęki mocne, zgryz idealny nożycowy. Uszy małe, trójkątne, u dorosłych psów bezwzględnie stojące. (Może się zdarzyć, że szczeniak w momencie zakupu nie ma jeszcze stojących uszu. Jednak najpóźniej podczas wymiany zębów powinny stanąć.)
    • Nos powieki i fafle muszą być dobrze pigmentowane tzn. w kolorze czarnym.
  • Tułów:mocno zbudowany (pies-bardziej krępy, suka-delikatniejsza). Grzbiet prosty, zad solidny.
  • Ogon:jak najbardziej prosty, nie cięty. Noszony dumnie (jak antenka!!). Powinien mierzyć 12-15cm.
  • Ruch: Wydajny i swobodny. Kończyny powinny być stawiane prosto przed siebie. Tylne kończyny powinny poruszać się sprężyście i być elastyczne w stawach skokowych i kolanowych. Chód sztywny lub krowi (zarzucanie łapami) są niepożądane.

Włos jest szorstki, podszerstek obfity. Umaszczenie jest czysto białe. Małżowiny uszu i brzuch są lekko szare. Pożądane są także czarne opuszki i pazury.
Zdaniem hodowców i właścicieli jest to pies energiczny, otwarty na świat, odważny, uczuciowy,uparty,pewny siebie, wszędzie dobrze się czuje. Jest ruchliwy, wierny i towarzyski: lubi zabawy, przywiązuje się do bliskich, lubi dzieci. Może być agresywny w stosunku do innych psów.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

wtorek, 23 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  31 750  

Słowniczek

Wyniki ankiety

Czy wziełaś/wziełeś psa na wakację ,a jeśli nie to gdzie był?

Tak wziełam/wziełem!: 0%
Nie zostawiłam go u znajomych.: 0%
Nie był u rodziny.: 0%
Nie był w hotelu dla psów.: 0%
Jeśli on nie mógł to ja też!: 0%

Łączna liczba głosów: 0

O moim bloogu

Zapraszam na bloga poświęconego naszym psiakom:)

Głosowanko






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 31750
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
Bloog istnieje od: 1994 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Favore.pl

Pytamy.pl